Luz po Śląsku ( Błatnia i Klimczok)


Piękna pogoda i tylko jeden dzień wolnego. Zastanawialiśmy się gdzie uderzyć i doszliśmy do wniosku, że będzie luz ponad wszystkim, wybraliśmy Błatnią w Beskidzie Śląskim. Na miejscu jesteśmy dopiero ok 13 więc pierwszą bateryjkę musimy uruchomić już na drugiej prostej. Wyciągam piwo z plecaka a tu zonk. Kilka dni leżało w zamrażarce i mam chmielowe lody, a nie piwo. Gdzieś za pierwszym większym wzniesieniem udaje mi się napić i dalsza droga to już czysta przyjemność.

ZTGM!

Zarówno widoki jak i sam szlak ciekawe, widać okoliczne szczyty, pagórki zza granicy, Bielsko Białą, a przy tej przejrzystości powietrza to nawet dymiące kominy na Śląsku.

W schronie pod szczytem Błatniej czy tam Błotnego fajny klimat, muza gra, można sobie zamówić utwór, piweczko się leje, kiełbasa wypasiona, panoramka fajna, chciało by się posiedzieć dłużej.

Rozpisywał się nie będę bo nie ma o czym, zrobiliśmy kółeczko najpierw niebieskim szlakiem na Błatnią i dalej na Klimczok, a wracaliśmy żółtym do… otwartego samochodu. Ach ta skleroza:D Na szczęście okolica bezpieczna i przez cały dzień nic nie zginęło.

Jezioro Wielka Łąka

Kopany do Błatniej

spod schroniska na Błatniej

Ogródek przy schronisku na Błatniej

Szczyt Błotnego

Klimczok

Advertisements

Posted on 29/05/2011, in Górki i pagórki, Zorganizowana Turystyka Górsko Melanżowa and tagged , , , , , , , , , , . Bookmark the permalink. Dodaj komentarz.

Autora najbardziej cieszą komentarze...

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: