Weterynarz, a nie Młynarz – Rehabilitacja na tatrzańskim szlaku


Po zdjęciu gipsu z nogi i wstępnym rozwspinaniu można pospacerować po Tatrach. Rezerwujemu cztery noclegi w Bukowinie Tatrzańskiej, warunki dobre, karczmy pod ręką, a dojazd do Tatr nie zajmuje dwóch godzin.

Jeszcze przed zakwaterowaniem się robimy sobie tour de Gęsia Szyja – widoki z Rusinowej Polana miażdżą!

Gęsia Szyja

Drugiego dnia skoro już się rozgrzaliśmy to może byśmy tochę pobiegali… Żeby była lepsza motywacja to musi być jakiś dobry nielegal, a dobry nielegal to na pewno Młynarz!

Widoki podobno rewelacyjne, zagrożenie ze strony filanców i misiów podnosi adrenalinę, zapowiada  się super. Nasz genialny tok rozumowania doprowadził do tego, że schodziliśmy ze szlaku dopiero przed południem bo kogo filance miały złapać to już złapały, a miśki pewnie śpią. Początek wzdłuż grani Skoruśniaka to ścieżka lepsza niż na Giewont, mostek na szlaku, co by się jakiś misio nie zmoczył, namiastkę offroadu stanowi jedynie gąszcz drzew i krzewów do okoła. Osiągamy kolejne piętra doliny Żabich Stawów Białczańskich, jest pięknie.

Na zboczach Skoruśniaka

Turnie Skoruśniaka

Najpiękniejsza dolina Tatr której nie można oglądać, wydaje się trochę mała gdyż dno zajmują dwa stawy, a z każdej strony jesteśmy otoczeni przez wybitne szczyty. Całkiem inna perspektywa Żabich Szczytów Wyżniego i Niżniego, rewelacyjnie prezentują się Rysy i Wysoka. Rozpoczynamy podejście na Wyżnią Skoruszową Przełęcz (1780 m n.p.m.).

W stronę Młynarza

Żabi Niżni, Żabia Czuba i Siedem Granatów

Na wschód

Na przełęczy robimy popas, Ewa mówi, że ją kostka zaczyna boleć, decydujemy się odpuścić. Obchodzimy się smakiem, ale rekonesans dobry, zaraz jak ruszyliśmy w dół dostrzegłem postać schodzącą z Żabiego Niżniego. Pierwsza myśl to naiwne „kolejny offroadowiec”, ale gdy zobaczyłem kolejną osobę szybko schodzącą już byłem niemal pewny, że to filance. Zaczynamy bieg w dół, miejscami uskuteczniamy dupozjazdy po trawie, do stawów docieramy mniej więcej w tym samym czasi 0 oni są przy Wyżnim, my przy Niżnim. Słońca grzeje, kaski zdjęte, ale nie ma czasu ich pakować więc lecimy z nimi w garści na złamanie karku. Pokonujemy śliski mostek, skaczemy przez konary w międzyczasie zastanawiając się czy nie lepiej skoczyć w zarośla i leżeć. Na razie nasza kondycja jest zadowalająca więc biegniemy dalej. Tuż przed wyjściem z lasu na szybko się przebieramy, narzucamy osłone przeciwdeszczową na plecak (tak co by kolor zmienił:)), chowamy garnki i wracamy na szlak. Zamiast zasuwać w dół kierujemy się w stronę Rohatki i Polskiego Grzebienia… I tak byłem zdziwiony, że nie było komitetu powitalnego na wyjście z lasu. Znajdujemy sobie jakieś zaciszne miejsce i postanawiamy odczekać jakieś 30 minut. Ewa w tym czasie zmienia fryzurę i robimy z siebie koloowych niedzielnych turystów. Nadmienię tylko, że całą drogę dźwigaliśmy linę i szpej bo jeśli nie Młynarz to pomysł był jeszcze inny;)

Przy dojściu do Polany Biała Woda dostrzegamy na drugim jej końcu dwóch filanców z plakietkami i z lornetkę obczajając turystów wychodzących zza zakrętu. Mijamy ich spokojnym krokiem… hehe >cwaniak<.

Z Polany Biała Woda

Za kolejny cel obieramy sobie Tatry Bielskie. Tym razem już grzecznie i legalnie idziemy na Szeroką Przełęcz, towarzystwo umilają nam stada kozic, a w drodze powrotnej pogania jakiś większy zwierz. Wogóle to zaraz po wyjściu na przełęcz zaczęło lać, wiać, a jak byliśmy przy parkingu to szalała już zamieć śnieżna.

Gdzieś w Tatrach Bielskich

Kamziki! Dużo Kamzików!

Ale z tą pogodą to szału ni ma

Następnego dnia tak wyglądały Tatry, widok z Rusińskiego Wierchu

Na pożegnanie wybieramy się jeszcze pozwiedzać Magurę Spiską.

Z Polany pod Prislopem

Panorama Tatr Bielskich

Advertisements

Posted on 22/09/2012, in Górki i pagórki, Tatry Bielskie, Tatry Polskie, Tatry Słowackie, Tatry Wysokie, Zorganizowana Turystyka Górsko Melanżowa and tagged , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , . Bookmark the permalink. 1 komentarz.

  1. No, pogoda w Bielskich Wam nie dopisała, ale za to widoki następnego dnia na ośnieżone Tatry były rewelacyjne 🙂

Autora najbardziej cieszą komentarze...

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: