Kościelec zimą


Kościelec 2155 m n.p.m.

Kościelec 2155 m n.p.m.

Pogoda bawi się z nami w ciuciubabkę przez co cały luty kiblujemy na panelu. Pierwszego marca w końcu zgrało się nasze wolne z w miarę dobrą pogodą więc postanawiamy jechać w Tatry. Miała być Słowacja ale zagrożenie lawinowe skacze 2,3,2,3, a ostatni wypadek w rejonie Morskiego Oka dał nam do myślenia więc wybieramy mało lawiniasty szczyt gdzie nie trzeba poświęcić pół dnia na podejście. Na Kościelcu byłem blisko 5 lat temu w wiosennych warunkach i w sumie na tej górze tak na prawdę zaczęła się moja przygoda z Tatrami, dla mnie ta wycieczka była powrotem do korzeni, a dla Ewy zaliczeniem klasyku i zmierzeniem się z mitem GÓRY STRACHU. Strachu było tylko trochę pod samym szczytem ale po dwóch głębszych (oddechach) było można się już delektować piękną panoramą z wierzchołka… no właśnie. Panoramą… chmur nawiało tyle,  że nawet Zadniego nie widać! Siedzimy, jemy śniadanie, pijemy coś na rozgrzewkę ale przecież nie będziemy tutaj czekać do lata więc postanawiamy odbyć pielgrzymkę do Piwnej Mekki GEKONÓW czyli Murowańca:) Po drodze miał być jeszcze dupozjazd z Karbu ale w żlebie był taki ruch, że uniknięcie kolizji mogłoby się nie udać więc robimy kilka mniejszych na drugą stronę Kościelców. Po drodze znowóż łapie nas mgła przez co idziemy trochę na czuja, w końcu Ewa włącza GPSa i się okazuje, że jesteśmy 40 metrów od schroniska… spoko bo tak to byśmy nie zauważyli:)

Oczywiście nie mogło braknąć OR - Mała Kopa Królowa - 1577 m n.p.m.

Oczywiście nie mogło braknąć OR – Mała Kopa Królowa – 1577 m n.p.m.

I skąd ten banan na twarzy?

I skąd ten banan na twarzy?

Przypomnij mi jeszcze raz co stąd widać?

Przypomnij mi jeszcze raz, co stąd widać?

Zimowe klasyki

Zimowe klasyki

 

Najbardziej oblegana "Góra Strachu";)

Najbardziej oblegana „Góra Strachu”;)

Advertisements

Posted on 01/03/2013, in Tatry Polskie, Tatry Wysokie, Wyrypy i trochę trudniejsze wypady and tagged , , , , , , . Bookmark the permalink. 2 komentarze.

  1. kurde a ja uwierzyłem prognozom 😦 cienki wyjazd 😉 😛

  2. No fakt, badziewny ten luty Może w marcu uda się coś ugrać. Ja już przebieram nóżkami z niecierpliwością na jakiś tatrzański wyjazd, czego i Tobie życzę jeszcze tej zimy. Pozdrawiam!

Autora najbardziej cieszą komentarze...

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: