Wielkanoc na Wielkim Szu-szu


Raz nóżka w lewo szu, raz nóżka w prawo szu… Śniegu nawaliło, na Babiej trójka lawinowa no to klasycznie szukamy gdzie w Beskidzie Śląskim można znaleźć chmielowe bateryjki. Pada na Wielki Soszów, cały czas sypie śniegiem, a panoramy z wierzchołka i tak powalającej nie ma więc nie będzie szkoda. Idziemy niebieskim szlakiem z Jawornika, śniegu miejscami do kolan, przed samym szczytem zaczyna się totalna zamieć śnieżna i nic nie widać. Zanim zabraliśmy się do schodzenia, otwarli nartostrade co spowodowało wysyp narciarzy! Zbiegam manewrując między nimi żeby chamy nie były pierwsze w schronie bo piwa może braknąć!

Schronisko "Pod Soszowem"

Schronisko „Pod Soszowem”

Na szczęście wszystko skończyło się bez zbędnych spięć, pijemy browarki, wino grzane, miód, co kto lubi:) Schronisko bardzo fajna i ma ten typowo górski klimat, nie jest wielkie, duże stoły, biblioteczka, barek, chętnie zaglądne tutaj jeśli nadaży się okazja.

Wracamy trawersując zbocza Małego Soszowa i od Przełęczy Beskidek zbiegamy do Wisły w poszukiwaniu kolejnych bateryjek:)

Między Wielkim i Małym Soszowem

Między Wielkim i Małym Soszowem

Reklamy

Posted on 31/03/2013, in Górki i pagórki, Zorganizowana Turystyka Górsko Melanżowa and tagged , , , , , , , . Bookmark the permalink. 1 komentarz.

Autora najbardziej cieszą komentarze...

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: