Monthly Archives: Listopad 2013

A, kto nie śmierdzi ten nigdzie nie był – Bobrowiec


Pewna pogoda zapowiadana na środę i decydujemy się prosto po pracy jechać na jakiś lajcik w Tatry. Prace skończyliśmy dopiero po północy więc na parkingu pod Siwą Polaną łapiemy przynajmniej godzinną drzemkę. Budzi nas samochód z kolejnymi ludźmi którzy zamiast spać wolą marznąć i łazić nocą po Tatrach. Krótka wymiana zdań, w planach mają Wołowca, ale pora taka, że wschód chcą witać na Grzesiu. Kwadrans po trzeciej wyruszamy, każdy swoim tempem, pada śnieg z deszczem, księżyc nie daje dużo światła, ale wyraźnie widać gwiazdy co zwiastuje ładną pogodę. Dolina Chochołowska w końcu urzekła nas swoim urokiem, zwłaszcza jak zgasiliśmy czołówki i patrzyliśmy w gwiazdy. Pierwsza część wycieczki mija powiedzmy w niezłym tempie, zwalniamy w momencie gdy wchodzimy po pas w śnieg schodząc przy szlaku w stronę Kaplicy na Chochołowskiej. Faktycznie KAPLICA i nie chodzi o budynek. Odbijamy od razu w stronę wylotu Jasiorów Żlebu (czy jak to się odmienia) i powoli zaczynamy podejście.

Read the rest of this entry

Reklamy

Summitate na FB!


Summitate na facebooku

Summitate na facebooku

Po wielu próbach, wszystkie wtyczki powinny już działać poprawnie i dołączyłem się do społeczności facebooka. Blog działa już ponad rok i mogę przywitać się z Wami po raz kolejny tym razem w zataczającym coraz większe kręgi facebookowym świecie. Zapraszam do polubienia strony i wypowiadania się.

Lajcikiem żegnamy sezon jesienny


Świstowa Czuba "Najbardziej spadzista w całych Tatrach"

Świstowa Czuba „Najbardziej spadzista w całych Tatrach”

Jeden dzień wolnego, okno pogodowe max do 14 i znowóż ustawiamy zły budzik na 3 rano… czy tam w nocy. Już za Pcimiem możemy podziwiać długi początek wschodu słońca który zapowiada ładną przejrzystość powetrza. W Palenicy niespodzianka, nie ma myta i możemy spokojnie zasuwać w stronę MOKA. Normalnie widdok z Włosienicy specjalnie by mnie pewnie nie ruszył, ale jak to Ewa ujęła „Dawno nie widzieliśmy tyle w Tatrach”.

Read the rest of this entry

%d blogerów lubi to: