Monthly Archives: Styczeń 2014

Na Walentkowym cmentarza nie ma, ale plusów też dużo


Ewcia i nawisy

Ewcia i nawisy

Wyjazd poprzedzony burzliwą dyskusją, cel niby oczywisty bo mieliśmy kończyć Liptowskie Mury i przy okazji zaliczyć Walentkowy Wierch. Różnica polegała na tym, że Ewa upierała się na trawersie poniżej Świnicy, ja wolałem podejście przez DPSP i od Gładkiej Przełęczy. Koniec, końców stanęło na moim i przed 7 ruszamy z parkingu. Idziemy szybkim tempem, a temperatura i brak słońca na początku poganiają nas jeszcze bardziej. Przy wyjściu z lasu widzimy, że optymistyczne prognozy się sprawdzają i na niebie pokazują się tylko jakieś pojedyncze chmury. W Piątce jemy śniadanie w towrzystwie rewelacyjnych widoków za oknem, oprócz nas tylko kilka osób i obsługa – za to uwielbiam schroniska górskie zimą!

Read the rest of this entry

Podsumowania roku nie będzie, będzie relacja sylwestrowa


Budzik ustawiony na 2:30 pora zacząć świętować koniec roku.

Gdzie jest śnieg?! Gdzie jest śnieg?! Gdzie jest śnieg?!

Gdzie jest śnieg?! Gdzie jest śnieg?! Gdzie jest śnieg?!

Read the rest of this entry

%d blogerów lubi to: