Na Walentkowym cmentarza nie ma, ale plusów też dużo


Ewcia i nawisy

Ewcia i nawisy

Wyjazd poprzedzony burzliwą dyskusją, cel niby oczywisty bo mieliśmy kończyć Liptowskie Mury i przy okazji zaliczyć Walentkowy Wierch. Różnica polegała na tym, że Ewa upierała się na trawersie poniżej Świnicy, ja wolałem podejście przez DPSP i od Gładkiej Przełęczy. Koniec, końców stanęło na moim i przed 7 ruszamy z parkingu. Idziemy szybkim tempem, a temperatura i brak słońca na początku poganiają nas jeszcze bardziej. Przy wyjściu z lasu widzimy, że optymistyczne prognozy się sprawdzają i na niebie pokazują się tylko jakieś pojedyncze chmury. W Piątce jemy śniadanie w towrzystwie rewelacyjnych widoków za oknem, oprócz nas tylko kilka osób i obsługa – za to uwielbiam schroniska górskie zimą!

Ze schronu wychodzimy dopiero przed 10, przed nami dwie osoby które wyprzedzamy na Wielkim Stawie Polskim. Wyprzedzamy, albo nas wypuszczają bo od tego momentu trzeba torować w śniegu do kolan.

Marna ta zima

Marna ta zima

Obryw nad Wielkim Stawem Polskim

Obryw nad Wielkim Stawem Polskim

Zmieniamy się co kilkaset metrów, najgorszy odcinek przypada Ewie – trawers Gładkiego Wierchu przez dwa świeże lawiniska. Plus jest taki, że ktoś już szedł przed nami i mamy zarys drogi, co jednak nie zmiania faktu, że w świeżym śniegu miejscami trzeba przedzierać się w śniegu po pas. Podczas trawersu i zdobywania wysokości widzimy coraz więcej chmur na południu, na szczęście wszystko unosi sę tak na wysokości 2500-2600 więc powinniśmy mieć całkiem niezłe widoki, oprócz tego orientuję się, że turyści których wyprzedziliśmy to turole tacy jak my, szlak ich nie interesuje i zasuwają po naszych śladach w stronę Gładkiej. Przez lawiniska idzie mi się niewygodnie bo baterie w aparacie zamarzły i naupychałem wszystkie w rękawiczkiprzez co mnie gniotą jak trzymam kijki.

Koprowy i Mięgusz ze zboczy Gładkiego Wierchu

Koprowy i Mięgusz ze zboczy Gładkiego Wierchu

Walentkowa Grań

Walentkowa Grań

Trawers kończymy trochę powyżej przełęczy i ukazują nam się fantastyczne widoki, nie pamiętam kiedy ostatni raz trafiliśmy na takie przejrzyste powietrze, widać Bielskie, Lodowy, Wysoką, Mięgusze, Koprowy, Fatre, daleko w oddali nawet Skrzyczne i Pilsko, a całe Tatry Zachodnie tak wyraźnie jakby każdy szczyt był osobno odrysowany. Rewelacyjnie prezentuje się z tej perspektywy masyw Koziego Wierchu, widać jego ostry, typowo wysokogórski kształt.

Na Gładkiej Przełęczy

Na Gładkiej Przełęczy

Kopy Liptowskie i Fatra

Kopy Liptowskie i Fatra

I taka panorama na Zachodnie jeszcze

I taka panorama na Zachodnie jeszcze

My się powoli zbieramy, a w tym samym czasie dogania nas grupa pościgowa. Dopytuję czy mieli taki sam zamiar jak my czy po prostu na spontanie poszli po wygodnym świeżo utorowanym, a oni bez ceregieli odpowiadają, że w planach mieli Liptowskie Mury, ale w takich warunkach chyba odpuszczą. Też postanowiliśmy zmienić plany, nawet łatwejsza grań Gładkiego Wierchu jest obsypana/oblodzona na równo i ani doświadczenia, ani szpeju na taką akcje jezcze nie mamy. Postanawiamy wyjść na Walentkowy i idziemy mniej więcej tak samo jak na przełęcz. Ewa przodem po starych śladach, ja z zamarzającym aparatem drugi, a jakieś 5-10 minut dalej kolejna dwójka. Grań wg przewodnika jest bez trudności, ale w zimowych warunkach jest kilka bardziej stromych, skalistych miejsc gdzie trzeba zachować czujność.

Druga ekipa na grani

Druga ekipa na grani

Widoki z każdym krokiem coraz lepsze, pod szczytem wielkie plateau, a ze szczytu panorama taka, że aż się prosi żeby przyjść tutaj na wschód słońca! Baterie niestety zamarzły po drugim zdjęciu (może jakieś foty dostanę jeszcze na maila), ale widokowo jest to dla mnie absolutny top! Siedzimy w czwórkę chwilę na szczycie, gadugadu, ztgm, a tu Lodowy chowa się za chmurami i widzimy, że zachmurzenie coraz większe.

Dolina Cicha, a w tle chyba Skrzyczne

Dolina Cicha, a w tle chyba Skrzyczne

Krywań i groźnie prezentujący się Mur Hrubego

Krywań i groźnie prezentujący się Mur Hrubego

Giewont ze szczytu. Fot. Robert K.

Giewont ze szczytu. Fot. Robert K.

Niech będzie, że Tatry Niżne:) For Robert K.

Niech będzie, że Tatry Niżne:) For Robert K.

Od Mięgusza do Krywania. For Robert K.

Od Mięgusza do Krywania. For Robert K.

Postanawiamy schodzić pierwsi, droga w dół już dużo szybsza, na przełęczy zdejmujemy raki, pijemy izotonika, obserwujemy śmigło które w międzyczasie nadleciało przez Zawrat do Piątki, kogoś chyba podebrali i się zawinęli, chwila opalania i… DUPOZJAZD!! Pojechałem pierwszy i prawie sto metrów ciągłej jazdy w małej lawince, po mnie zjeżdża Ewa co wzbudza entuzjazm w dwójce za nami, banan od ucha do ucha, najlepsza jazda w życiu. Dochodzimy do szlaku i słyszymy krzyk za nami – chyba dupozjazd się podobał:)

W schronie zasłużone piwo plus mały bonus od obsługi, ciepła szarlotka i na spokojnie w postępujących ciemnościach wracamy do samochodu. Na miejscu mała promocja i o 21 meldujemy się w domu, cały dzień na wielki plus:)

Reklamy

Posted on 28/01/2014, in Tatry Polskie, Tatry Słowackie, Tatry Wysokie, Zorganizowana Turystyka Górsko Melanżowa and tagged , , , , , , , . Bookmark the permalink. 4 Komentarze.

  1. Świetny wypad, podoba mi się.
    Tylko pytanie: Czy zdjęcie podpisane jako „Kopy Liptowskie i Fatra” nie przedstawia przypadkiem Niżnich Tatr zamiast Fatry?

  2. Wtedy mi się wydawało, że to Fatra, ale patrząc na azymut to chyba faktycznie część Niżnych.

  3. Kamil Filipowski

    Fajna fotorelacja. Jest trochę ciekawych ujęć, np. to z nawisami. 🙂 Pozdrawiam

  4. Walentkowy to bardzo fajna miejscówka, nie sądziłam, że dość niski szczyt może dostarczyć tak uroczych widoków.
    Byliśmy 2 tygodnie przed Wami, było mniej śniegu.
    P.S. fajna stronka
    pozdrawiam 🙂

Autora najbardziej cieszą komentarze...

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: