Rodzinne wspinanie


Pierwsza wędka:)

Pierwsza wędka:)

19.06 – Wszyscy mają wolne, nie trzeba iść do pracy, myślałem, że posprzątam po cichu mieszkanie. Na szczęście dzień wcześniej dostałem smsa od rodziców czy nie wybrałbym się połazić po dolinkach, moje połazić i Ich połazić się trochę różni, żeby nie spędzić dnia na przeciskaniu się przez tłum ludzi proponuję, że wezmę szpej i znajdę jakąś mało obleganą skałęJ Ok  11 meldują się na moich rewirach i za cel obieramy rejon Brandysówki. Wyjazd z osiedla niestety trochę się przeciągnął bo akurat trafiliśmy na procesję… a piwo w plecaku wiecznie zimne nie będzie. Proponuję skrót (pod prąd przy komisariacie) i dalej już spokojnie jedziemy do Szklar, dzie na parkingu pod kościołem zostawiamy samochód i obładowani plecakami, z liną na ramieniu i psem na smyczy przechodzimy koło kościoła gdzie była kolejna msza. Mam nadzieję, że nie przeszkadzaliśmy za bardzo ludziom… w rozmowach przez telefon, zabawach z dziećmi i opalaniu sięJ

Podchodzimy na wzgórze i rozpościerają się przed nami piękne widoki na Beskidy, słońce świeci, dobrze, że zaraz wejdziemy do lasu. Po drodze w stronę Sarniej Skały czyścimy krzaki z borówek i poziomek, kiedy już widać nasz cel, rodzice mówią, że myśleli, że żartuję z tym wspinemJ

Oprócz nas na razie tylko kilka osób, przeprowadzam szybki kurs asekuracji i na trójkowej drodze zakładam wędkę. Jakiś zespół który wspinał się koło nas okazał się wyrozumiały i podczas gdy ja się wspinałem podpowiadał na dole jak lepiej asekurować, droga prosta, latać nie zamierzałem, padła w takim tempie, że przegapiłem kilka przelotówJ

Tata miał się wspinać jako drugi, żeby upewnić się, że lina go utrzyma miał się odchylić od skały… tylko najpierw wyjść jakieś dwa metry do góry, bo z pierwszego chwytu to rozciągnęła się do ziemi 😀

Później poszło już zdecydowanie lepiej i udało się wygimnastykować do góry, przed ostatnim ringiem niestety popełnił błąd, spojrzał w dół i zobaczył lufę… jak na pierwszy raz tyle wystarczyło. Zjazd na spokojnie i namawianie mamy żeby też spróbowała. Po przykładzie Profesora Kiełbasy który robił na bosaka IV drogi, postanawia spróbowaćJ Żeby zrobić całą drogę trochę brakło, ale wszyscy widzieli oderwanie się od ziemi i kilka ruchów w skale.

Po przydługim wstępie czas na trochę wyższą cyfrę, Sarnia od pierwszej wizyty jest dla mnie jedną z ulubionych miejscówek ze względu na różnorodność dróg, niewyślizganą skałę i stosunkowo mały ruch, chociaż od kiedy się tu zjawiliśmy to przybyło kilka zespołów. Łatwiejsze drogi, tak poniżej VI już poczyściłem, a i dwie trudniejsze miały swoje pięć minut, tutaj padła moja pierwsza VI Heroizm czy uległość? i była próba prowadzenia VI.1+ Szacowna Przecówka. Kilka głębokich oddechów, pokruszone delicje, mineralka i zabieram się za Molibdenowego Mateusza VI, krótka wymuszająca długie ruchy droga, fajne poziome krawądki, przy ostatnim ringu trochę się zastałem, ale jak zobaczyłem dziewczyne która zaczęła sąsiednią drogę po mnie i teraz była już na moim poziomie, pomyślałem, o nie, wstydu nie będzie. Raz, dwa, trzy, klama przed stanem, wpinam się „Mam auto!” (w myślach: pierwszyJ). VI OS, można iść na piwo. Rodzice w szoku, że tyle ludzi się wspina i Sokolica jest obklejona wspinaczami jak mrówkami, u Brandysa takie tłumy, że nie będziemy jeszcze my zwalali się na głowę i rozsiadamy się pod Iglicą. Później jeszcze kolejne bateryjki i okrężną drogą meldujemy się w samochodzie. Dzień na duży plus! Fajny rodzinny wypad, ładny debiut na Zapowiedziach i czysty OS za VI, po wszystkim piwo i następny dzień też wolny. Żyć nie umierać!

Molibdenowy Mateusz VI

Molibdenowy Mateusz VI

Advertisements

Posted on 24/06/2014, in Wspin and tagged , , , , . Bookmark the permalink. 3 komentarze.

  1. Artur Szymanowski

    Gratuluję pierwszego OS’a na VI 🙂

    A co do ludzi stojących pod kościołem, to sam się zastanawiam po co czasami przychodzą. Bo w zdecydowanej większości i tak nie wiedzą co tam się dzieje w środku. Ale przecież wypada pójść do kościoła 😉

  2. Gratuluję VI OS! Brawo 🙂
    Taki rodzinny wypad. Super. I te zdjęcia z akcji na drodze! 🙂
    Jak przekonałeś rodziców do wspinania? 🙂
    pozdrawiam

    PS Nam też się udało poprowadzić Flash krótką drogę na Podzamczu wycenioną wg. przewodnika na VI i też mieliśmy z tego powodu dobry humor 😀 😉

Autora najbardziej cieszą komentarze...

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: