Dzień asekuranta:)


Co prawda nie byliśmy w Tatrach, ani nawet w Beskidach, za to udało się na szybko spotkać w Słonecznych Skałach. Dzień wspinaczkowy zaczynamy z uśmiechem pod nosem bo idąc w stronę cyrku widzimy jak wspinacz wisi w okolicach trzeciej wpinki na Ostatniej, a dziewczyna która go asekurowała wypina się i zaczyna zbierać siatki które rozwiewa wiatr wokół koca:) Ok 10:30 meldujemy się w cyrku, chciałem przystawić się do Shreka, ale najpierw był zajęty, a później ograniczyliśmy się do Przełazu.

Nic Trudnego

Nic Trudnego

I po trudnościach:)

I po trudnościach:)

Najpierw pada Nic trudnego, czyli klasyczną rysę za V. Bardzo fajna droga z mini okapikiem. Chcemy iść za ciosem i przystawiamy się do Ex libris VI. Pokonuję ryskę na starcie, pierwsza wpinka ok, nie mogę wystawić stopy na taki wysoki schodek wieńczący ryskę, więc wychylam się mocno w prawo i zdobywam kolejne centymetry pionu, jestem na wysokości wpinki, niestety próba sięgnięcia kończy się lotem. Słyszę za plecami od drugiej ekipy, która wspinała się koło nas „Gratulacje, spadłeś dokładnie w tym samym miejscu co ja, czyli po cruxie. Tam dalej nie ma nic trudnego, trzeba się tylko wyprostować.” Proste, nie? Niestety kolejne dwie próby kończą się podobnie. Później dzwoni Grzesiek, który ma ochotę rozpocząć przygodę ze wspinaniem, niestety nie może znaleźć skał, a jak pyta tubylców o Słoneczne Skały to od kobiety w sklepie słyszy, że ona od 30 lat tutaj mieszka i nie ma tutaj czegoś takiego i to musi jechać na Olkusz… Najpierw Ewa tłumaczy jak do nas dojechać, później Kamur… a ja od kilku minut wiszę przed tym cruxem na skale. Kończą rozmowę, trzy ruchy i lot… Wiedziałem, że tak będzie. Ja odpuszczam Ex libris na ten rok, Kamur przechodzi go OS… później drugi raz wykorzystując inne chwyty… On to już kiedyś musiał patentować.

Grzesiek nas znajduje, postanawiamy założyć wędkę na Ciemnej Blondynce za III+ i w sportowym obuwiu (niekoniecznie przeznaczonym do wspinaczki) ładnie pokonuje swoją pierwszą drogę. Później OeSem przechodzę jeszcze Schodki IV+. Nie podobają mi się szczerze mówiąc, no może poza ostatnimi metrami. Następnie w przerwie między drugim, a trzecim szlugiem przystawia się Grzesiek i widać motywacja z dołu dodaje pary w łapach bo poszło ładnie. No dobicie bawimy się jeszcze w Estetycznej rysie też za IV+.

Grzesiek na Ciemnej Blondynce, obok wędka na Ex libris

Grzesiek na Ciemnej Blondynce, obok wędka na Ex libris

Zwijamy się, nałapaliśmy słońca, można jechać na piwo. W mieszkaniu robię porządek ze szpejem i orientuję się, że nie mam butów wspinaczkowych. Szybko z powrotem pod skały i jak jak podbiegam do miejsca gdzie się wspinaliśmy wita mnie śmiech i tekst „O, buty!”:D

 

 

Na koniec chciałbym zwrócić jeszcze uwagę na dwóch wspinaczy którzy byli koło nas, z tego co słyszałem to jeden był dopiero drugi raz i wstawiali się w VI+. Była walka, glebowanie ze sporej wysokości (zobaczyłem na żywo, że kask dużo daje), latanie, latanie i jeszcze dłuższe latanie, a wszystko w dobrych humorach. Jestem pełen podziwu do podejścia tych łojantów do wspinaczki:)

Advertisements

Posted on 19/10/2014, in Wspin and tagged , , , , , , . Bookmark the permalink. 2 komentarze.

  1. Mrotschny

    Kojarzę te Ex Libris z tegorocznego MAS, straszny gniot z mega wyślizgiem na starcie 😛
    Jedyna droga, z której musiałem zjechać po 1 wpince i powtórzyć bo ujechałem i obciążyłem linę, chyba najbrzydsza (wg mnie) droga w rejonie 😉

  2. WOW, jestem pod wrażeniem. Moją pasją też jest wspinaczka, ale dopiero to są moje początki. Gwarantuje to świetne przeżycie 😀 Adrenalina jest świetna. 🙂

Autora najbardziej cieszą komentarze...

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: