Najpierw ustawka ze Shrekiem, a później walka u boku samego Emila Kaczadze


Ewa na Kroku Przestępnym IV, na następnej turni jest poprowadzony Shrek V+

Ewa na Kroku Przestępnym IV, na następnej turni jest poprowadzony Shrek V+

Runda pierwsza:

Sierpień 2014 – Po rozgrzewce podchodzę do Shreka, spojrzenie prosto w oczy, wygląda groźnie, atakuję, ale po krótkiej wymianie ciosów odpadam znokautowany…

Shrek sobie tak stoi niewzruszony, a ja znokautowany i rozbity dochodzę do siebie.

Runda druga:

Październik 2015 – Wiem, że jeśli tylko nikt nie będzie atakował dzisiaj Shreka to czeka mnie rewanż, na umówionym miejscu stawiamy się wcześnie rano, jest jeszcze pusto. Towarzystwo już się rzuciło na okoliczne cele, ja spokojnie zbieram się w sobie.

Podchodzę, szybkie przebiegnięcie po brzuchu do szczęki i już kończy się zabawa. Kombinuję lewym sierpowym, prawym sierpowym, Shrek mnie gryzie i zdrapuje mi skórę z palców, ale w końcu moja noga sięgnęła jego szczęki. Jeszcze nie jest prosto, jeszcze trzeba powalczyć, ale adrenalina która się wydziela robi swoje. Powtarzam sobie tylko nie teraz, nie daj się powalić, nie tutaj. Ściskam wszystko co się do tego nadaje i z nieopisaną ulgą i radością krzyczę MAM AUTO! Shrek pokonany.

Później przebiegł się jeszcze po nim Kamur, ale jak to Kamur, dopiero po chwili się przyznał, że już kilka razy z nim walczył.

Przenosimy się na Przełaz, teraz mogę sprawdzić swoje faktyczne postępy we wspinaczce i startuję do Ex libris za VI.

Oczywiście odpadam za każdym razem, różne są tylko miejsca z których spadam i czasami w ramach urozmaicenia dokładam sobie wahadło, ale cały czas nie mogę wejść w rysę prowadzącą do drugiej wpinki.

Do tego przyjechał Grzesiek z kamerką Go Pro i nowymi lakierkami sportowymi, mówi, że teraz możemy szaleć. Próbuję jeszcze parę razy, ale skutek jest marny. Podchodzi Kamur… i znowu przechodzi czysto ciągiem, później jeszcze chwilę męczy się Grzesiek ale woli jednak Ciemną Blondynkę po lewej i odpuszcza. Podchodzę jeszcze raz do skały, wiążę się, ubieram ciasne buty na moje obolałe stopy, wkładam obolałe ręce do woreczka z magnezją, zaczynam się wspinać i dalej kicha. Nie chociaż nie, tzn jest kicha bo moje wygięte dwa palce prawej dłoni jeszcze trzymają chwyt, a noga wędruje do rysy, trochę dziwnych ruchów przy tym było, ale tak, w końcu się udało! Rysa okazała się mniej przyjazna niż wyglądała z dołu i stopę muszę klinować bokiem i uważać żeby mi nie wyjechała, albo co gorsza nie zaklinowała się przy locie. Stoję sobie w takiej niewygodnej pozycji i nie bardzo widzę jakieś następne chwyty…

-Kamur czego ty się tutaj łapałeś?

-Nie wiem, na pewno są tam jakieś chwyty.

Super, właśnie na taką odpowiedź liczyłem. Coś w końcu udało mi się wymacać i napieram dalej, im wyżej tym głośniej sapię żeby zachować powagę drogi i w końcu wpinam się do stanowiska. Druga droga w tym ogródku skalnym która mi siedziała rozgrzebana od zeszłego roku zrobiona, jest radość. Całości dopełnia towarzystwo, właściwie można było doznać małego deja vu bo rok temu byliśmy tym samym składem, tylko Norbert chował się w brzuchu, też przed Ex librisem robiłem V+, a Kamur wszystko pod czym położyliśmy linę.

Na plus tego dnia Ewie wskoczył Krok Przestępny IV i Ciemna Blondynka z dołem do ostatniego ringa.

A tak całkiem na marginesie to w ogóle był taki dobry klimat do wspinu, ludzie do okoła żartowali, miło było popatrzeć jak inni się męczą i przechodzą drogi które robiło się rok, dwa lata temu, no i można było podejrzeć mistrza w akcji bo w czapce i okularach słonecznych w okolicach WC Pikera łoił sam Emil Kaczadze:)

Tym dniem zamknąłem rozdział dróg Skwira na Płytce Benduskiego i jestem mniej więcej w połowie ściany:)

To jest tylko cień Kamura

To jest tylko cień Kamura

Przełaz w Słonecznych Skałach

Przełaz w Słonecznych Skałach

Advertisements

Posted on 04/10/2015, in Wspin and tagged , , , , , , , , . Bookmark the permalink. 1 komentarz.

  1. Podziwiamy 🙂 na pewno super emocje!

Autora najbardziej cieszą komentarze...

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: