W Tatry z nosidełkiem


Taki warun jaki był w niedzielę zdarza się bardzo rzadko, a w naszych górskich eskapadach trafić na taką pogodę która wytrzyma do końca i niesamowitą przejrzystość powietrza graniczy z cudem.

Dlaczego tyle ludzi chodzi na Rusinową Polanę?

Dlaczego tyle ludzi chodzi na Rusinową Polanę?

Na parkingu meldujemy się dopiero ok 11, tak wypadło z rozpiski dań Szefa Wszystkich Szefów:) Na początek nie fajna niespodzianka – szklanka. Zapytywałem na forum wcześniej czy bez stuptutów da się przejść i następnym razem oprócz tego czy śnieg jest udeptany, zapytam jeszcze jak z lodem. Zwłaszcza pierwsza część, to takie wyjście z parkinu do pierwszej polanki zajęło nam sporo czasu, ale udało się bezpiecznie pokonać oblodzenia. Dalsza droga w większości prowadziła po ubitej ziemi i kamieniach, a lody zalegały tylko gdzieniegdzie delikatnie nas spowalniając. Słońce przyjemnie grzeje, miejscami po drodze klasyczne super widoki, oprócz górskiego testu nosidełka (wcześniej testowaliśmy w Dolinie Będkowskiej) sprawdzamy jeszcze Ewy Camelbaka i tutaj ważne spostrzeżenie – łatwiej się pije jak zdejmie się folię zabezpieczającą.

Widoki po drodze

Widoki po drodze

"Tata, ty się nie wygłupiaj tylko lepiej patrz pod nogi"

„Tata, ty się nie wygłupiaj tylko lepiej patrz pod nogi”

O trasie nie będę nic pisał bo i nie ma co, widoki super, właściwie już od „zapchajanki” mieliśmy oczy przykute do szyb. Beskidzie szczyty niczym wyspy wyłaniały się z morza chmur, a piękna Babia z ośnieżonym szczytem wyróżniała się na tle okolicznych kop. Najlepszy spektakl i tak mogliśmy oglądać w drodze powrotnej jak słońce zaszło za horyzont, a na ciemniejącym, częściowo czerwonym niebie było widać wyraźne zarysy czarnych szczytów tatrzańskich, fatrzańskich i beskidzkich. Na prawdę kapitalne wrażenie, pomyślałem, że warto spędzić nawet całą dobę na jakiejś wsi po drodze i po prosu podziwiać ten spektakl.

Reklamy

Posted on 20/12/2015, in Tatry Polskie, Zorganizowana Turystyka Górsko Melanżowa and tagged , . Bookmark the permalink. 3 Komentarze.

  1. Widoki z Rusinowej jak zawsze piękne 🙂 Ten lód na szlaku, rzeczywiście niezbyt ciekawie wygląda.

  2. Świetna relacja. Jestem tutaj pierwszy raz, ale będę zaglądał częściej. Dodałem bloga do swojej zakładki: Przeglądam, czytam, polecam 🙂 Zapraszam także do mnie na http://www.swiat-gor.pl . Pozdrawiam Adrian

  3. Można? Można! Super, buziaki dla Was !

Autora najbardziej cieszą komentarze...

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: