Gdzie jest Pikachu?


Ostatniej niedzieli wybraliśmy się szukać pokemonów.

W stronę Czerwonych Wierchów

W stronę Czerwonych Wierchów

Wstaliśmy przed 4 rano. W ramach rewanżu za wczesne pobudki, budzimy Norberta i pakujemy się do brum brum (po naszemu to będzie auto… a-ł-to). Ostatni raz byliśmy w Tatrach 7 miesięcy temu, nic więc dziwnego, że stęsknieni fani po drodze robili nam zdjęcia, ale cennik za wywołanie to jakieś nieporozumienie. Dobrze, że dodatkowo jakeś punkty dają, może dzięki temu Pikachu wskoczy na wyższy level. No właśnie tylko gdzie my go znadziemy?

Przed otwarciem bramek ruszamy z Kir na Stoły. Gdyby to była Azja to może leżałby tam jakiś chomik, albo inny Pokepies, a tu tylko garstka turystów poza nami. I tak się wszyscy sobie dziwią, że ktokolwiek pomyślał żeby iść tym szlakiem. Śniadanie na polanie to jest to! Niestety, mamy misję i musimy znaleźć Pikachu, idziemy kawałek wyżej w las, jest szlakowskaz i dalej z prawnego punktu widzenia nie wolno, ale taka mała kopka obok to nie grzech. Podchodzimy i otwiera się nam genialny widok na Kominiarski Wierch. W dalszym ciągu upieram się, że jest to jeden z piękniejszych szczytów tatrzańskich. Bardzo fajnie prezentuje się stąd również Świńska Turnia i okoliczne kopki.

Kominiarski Wierch

Kominiarski Wierch

Rycerz ze Stołów

Rycerz ze Stołów

Ale, co najważniejsze?! Nie ma pokemonów – schodzimy. Przy głównym szlaku w stronę schroniska widzę, że wybraliśmy złą drogę, bo setki , nie, nie setki, tysiące ludzi podąża w jedną stronę. Wniosek tam na pewno są pokemony! Olewamy łapanie Pikachu i ruszamy na poszukiwania rzadszych pokemonów – błotnych i lubiących ciszę. W tym celu ruszamy czarnym szlakiem na Magórę Witowską. Od kilku lat namawiałem Ewę żebyśmy tam poszli i zobaczyli szlak, widoki, nowe miejsce… Przepraszam. Komentarz szlaku pominę, napiszę tylko, że byliśmy, parę razy między drzewami pokazały się Tatry, a na szczycie jest skrzynka na listy. Nie ma po co tam iść. Nawet pokemony tam nie chodzą.

Jeden z nielicznych widoków na szlaku

Jeden z nielicznych widoków na szlaku

Dla czegoś takiego się męczyliśmy

Dla czegoś takiego się męczyliśmy

Advertisements

Posted on 07/08/2016, in Górki i pagórki, Tatry Polskie and tagged , , , , , , . Bookmark the permalink. 1 komentarz.

  1. Bardzo zabawna opowieść. Fajnie, że połączyliście zabawę ze spędzaniem wolnego czasu w górach 🙂

Autora najbardziej cieszą komentarze...

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: