Coś poszło nie tak… Czantoria Wielka


photoshop jest zbędny przy takich cudach natury

Photoshop jest zbędny przy takich cudach natury

Sprawdzamy pogodę – widzialność mniej niż 100 metrów. Wyglądamy przez okno – 7 stopni mrozu, chmury zasłaniają całe niebo i zaczyna padać śnieg z deszczem. Nie mogliśmy zmarnować takiej pogody!

Przyjechaliśmy do Ustronia, gdzie powietrze tego dnia było jeszcze bardziej zasyfione niż w Krakowie i z parkingu pod wyciągiem zaczynamy podejście oblodzoną Rycerską Ścieżką. Miałem nadzieję na jakieś nawiązania do legendy o rycerzach czekających by pomóc Śląskowi, skoro już ktoś taki szlak tematyczny wymyślił, niestety na logo szlaku pomysł się skończył i po prostu szliśmy lasem do góry. Swoją drogą, ciekawe jak 300 rycerzy na koniach dzisiaj by mogło pomóc Śląskowi, ani to siła wojskowa, ani nie wygląda jakoś oszałamiająco, a utrzymać trzeba – niech lepiej dalej siedzą pod ziemią z rycerzami spod Giewontu, bo teraz z nimi byłoby więcej problemu niż pożytku.

Abstrahując od legend i ścieżki. Dosyć szybko zauważamy przebijające się słońce, a po wyjściu z lasu ukazuje nam się morze chmur pod nami, czyste niebo nad nami i szybko robi się ciepło… co jest grane? A gdzie mróz, śnieg, deszcz, wiatr, mgła? No cóż, idziemy dalej mimo załamania niepogody, zahaczamy o schronisko Pod Czantorią, a po posileniu się atakujemy szczyt, gdzie robimy sobie dłuższy piknik. Parowanie jest już spore, więc kolejną wieżę odpuszczam i zapisuję w planach do przyjścia tu na wschód, a może lepiej zachód słońca… kiedyś tam.

Mała Czantoria

Mała Czantoria

Każdy ma swoją butelkę

Każdy ma swoją butelkę

Wieża na szczycie Wielkiej Czantorii

Wieża na szczycie Wielkiej Czantorii

Spod schroniska na Fatre

Spod schroniska na Beskid Śląsko-Morawski

Okazuje się, że Równica nie jest taka mała

Okazuje się, że Równica nie jest taka mała

W Polsce jeszcze zima, a w Czechach już wiosna

W Polsce jeszcze zima, a w Czechach już wiosna

Zejście/zbieg urządzamy sobie trasą downhillową, gdybyście słyszeli okrzyki radości Norberta podczas biegania po skoczniach, muldach, bandach z nosidełkiem na plecach:)

Reklamy

Posted on 13/02/2017, in Górki i pagórki and tagged , , , , . Bookmark the permalink. 1 komentarz.

  1. Śląski zimą po wyprawach z poprzedniego roku na zawsze pozostanie w moim serduchu. Czantorii wtedy nie zaliczyliśmy, ale wszystko przed nami. Ta wieża zachęca do wędrówki.

Autora najbardziej cieszą komentarze...

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: