Bo to historia, bo to marzenia… BdS 2018


Włączamy czołówki

W tym roku po raz pierwszy wystartowaliśmy w Biegu dla Słonia, zapisywaliśmy się rok wcześniej, ale wtedy z parkingu Norbert nas zawrócił. W tym roku łaskawie poszedł spać, a w przyszłym możliwe że będzie już dreptał z nami.

Ewa zbiera siły przed biegiem

Od 2013 roku organizowany jest nocny bieg bez pomiaru czasu, za to ludzie którzy się na nim zjawiają biegną by upamiętnić Artura Hajzera. Bieg jest organizowany niezależnie od pogody, co roku ściąga prawdziwe tłumy (jak wracaliśmy już do auta, to niektórzy w dalszym ciągu byli na trasie), a organizacja stoi na bardzo wysokim poziomie. Super w tym roku wyszło przebiegnięcie przez bieżnię na Stadionie Śląskim. Biegniesz z masą ludzi którzy są tutaj z tego samego powodu co Ty, jesteś w „Kotle Czarownic” i to nie na trybunach, tylko jako zawodnik, z głośników leci DKA – Marzenia, a na telebimach zdjęcia „Słonia” – mistyczne przeżycie, aż wyciska łzy z oczu.

Wbiegnięcie na metę

Posted on 30/06/2018, in Z innej beczki and tagged , , , , , , , . Bookmark the permalink. 1 komentarz.

  1. Szczytna i piękna inicjatywa!

Autora najbardziej cieszą komentarze...

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: