Monthly Archives: Listopad 2018

My świętowaliśmy na Mincolu


Do północy oglądałem jak Szpila naparza się z Wachem, a 5 godzin później sam się naparzałem z budzikiem. Rodzice oczywiście ledwo mogli się zwlec z łóżka, ale dziecko jak usłyszy hasło „w góry” od razu wstaje i mówi „jadę”. Kto go tak wychował?:)

W roli głównej Wielki Chocz, zdjęcie z przełęczy pod Mincolem

Read the rest of this entry

Reklamy

Zwiedzamy Zaolzie


Krokodyl u korytka

Łysa Góra w Czechach, jak żadna inna pasuje chyba do wycieczki w okolicach święta zmarłych. Krzyży, kopczyków, pomników z każdej strony tyle, że ciężko je policzyć i momentami można odnieść wrażenie, że cały czas jesteśmy na jednym, wielkim cmentarzu. Jest to najwyższa góra Śląska Cieszyńskiego i uznawana w Czechach podobnie jak Babia Góra w Polsce za Królową Niepogody, rekordowa pokrywa śnieżna wynosiła tutaj 491 cm, więc trochę sporo, zdarzało się, że nasypało ponad metr śniegu w ciągu jednego dnia, a tak ogólnie to ok 166 dni utrzymuje się tam biały puch.

Read the rest of this entry

%d blogerów lubi to: