Monthly Archives: Czerwiec 2019

Bo to historia, bo to marzenia…


Bo to historia godna przypomnienia. Już po raz 7 zorganizowano Bieg dla Słonia by uczcić pamięć o Arturze Hajzerze.

W zeszłym roku gdy noc rozświetliło światło czołówek zaczął padać deszcz. W tym roku Słoniu postarał się o plagę komarów:)

Strój typowego biegacza na duszne, letnie wieczory

Read the rest of this entry

Przeżyć…


Plan treningowy był pod bieg

Zacznijmy w roku 2018…

Wtedy to obdarowałem swoją żonę zaproszeniem (oczywiście solowym) na jeden z najtrudniejszych półmaratonów w Polsce – dookoła jeziora Żywieckiego. Kilka miesięcy później postanowiła się zrewanżować i zapisała mnie na Commando Race, fala Elite – najtrudniejsza gdzie ze wszystkimi przeszkodami musimy się uporać, jeśli gdzieś polegniemy to oddajemy opaskę, spadamy do fali Open i przy każdej przeszkodzie która nas pokonała robimy 20 burpees. Myślę – fajnie, zawsze chciałem jechać na Katorżnik to przebiegnę się w bardziej lajtowej wersji blisko domu…

Read the rest of this entry

Kasprowy piechotką


Droga do raju

Budzik ustawiony na 2:45 i po wyjątkowo krótkiej i słabej nocy staramy się sprawnie zebrać i dojechać do Kuźnic. Jest mocno rześko, jak na porę roku, termometr w Zakopcu pokazuje raptem 7*C, a rozgrzać szybszym marszem się nie możemy żeby Norbert za nami nadążył.

Read the rest of this entry

Koskowa Góra w palącym słońcu


Już raz próbowałem zaatakować Koskową Górę o wschodzie słońca, wtedy skończyło się spotkaniem z dzikiem i wycofem (relacja tutaj) tym razem plan był trochę inny.

Od czasu do czasu mogliśmy nacieszyć oczy górami.

Od czasu do czasu mogliśmy nacieszyć oczy górami.

Read the rest of this entry

%d blogerów lubi to: