Tym razem 1111 m n.p.m.


Kolejny późny wyjazd w góry, tym razem na Jałowiec.

Wodospad Roztoki

Wodospad Roztoki

Dla bezpieczeństwa i podtrzymania tradycji oczywiście nie brakuje offroadowania na trasie, dzięki czemu jedyni napotkani ludzie to dwie pary na szczycie i jedna na zejściu. Dodam, że na Jałowcu byliśmy jeszcze przed wprowadzeniem zakazu chodzenie po lasach. Z kronikarskiego obowiązku zaznaczę, że Norbert całą trasę (ok 13 km) pokonał o własnych siłach. Chyba pora wydłużać dystanse… Druga rzecz warta odnotowania to panorama z Jałowca, niegdyś bezleśny wierzchołek, teraz zarośnięty tak, że Babiej już prawie nie widać, a panorama na Beskid Śląski jest coraz bardziej ograniczana przez drzewa od strony północnej.

Pogoda znowu dopisała, było już czuć wiosnę na całego (nie to co teraz kiedy niebo jest zachmurzone, a temperatura w nocy spada poniżej 0*C.

Las się jeszcze nie zieleni

Las się jeszcze nie zieleni

Piknik na 1111 m n.p.m.

Piknik na 1111 m n.p.m.

Babia Góra z Jałowca, rok 2020

Babia Góra z Jałowca, rok 2020

 

Babia Góra z Jałowca, rok 2012

Babia Góra z Jałowca, rok 2012

8 lat minęło, a dalej nie umiem robić takich zdjęć jak Maniek:)

Posted on 19/03/2020, in Górki i pagórki and tagged , , , . Bookmark the permalink. Dodaj komentarz.

Autora najbardziej cieszą komentarze...

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: