NMSPK


Sudety wzywały… No to pojechaliśmy.

Potomkowie Leonarda da Vinci mieszkają w Sokołowsku
Potomkowie Leonarda da Vinci mieszkają w Sokołowsku

W niedzielę pierwszy przystanek robimy w miejscowości Boguszów-Gorce i idziemy żółtym szlakiem na Chełmiec. Pogoda mglisto-mroźno-śnieżna. Wieża na szczycie zamknięta, ale i tak widoków tego dnia byśmy nie mieli, robimy więc jedynie odpoczynek w wiacie szczytowej i wracamy do samochodu zielonym spotykając po drodze parę morsów w samej bieliźnie.

Wieczorem świętujemy jeszcze Dzień Św. Patryka i załapuję się na zielone piwo.

Chełmiec w warunkach zimowych

Na poniedziałek mamy zaplanowaną ambitną trasę. Z Przełęczy Trzech Dolin różnymi kolorami szlaków idziemy kolejno przez Turzynę (tutaj nawet trochę offroadowo), Jeleniec, stromo po przysypanych skałkach do Skalnej Bramy skąd mamy całkiem sympatyczny widok na południe. Jak zeszliśmy to trzeba podejść, po raz trzeci już dzisiaj, tym razem na szczyt Rogowiec gdzie znajdują się ruiny zamku i przy okazji możemy tym razem podziwiać panoramę na północ z dominującą Borową na którą zaraz obierzemy kierunek. Przejście tego kawałka zajmuje trochę czasu, zwłaszcza, że słońce robi swoje i idziemy teraz po kopnym, mokrym śniegu.

Na pierwszym planie Waligóra, w tle po lewej Ruprechticky Spicak
Na pierwszym planie Waligóra, w tle po lewej Ruprechticky Spicak
Skalna Brama
Skalna Brama
Na Rogowcu widzimy ile jeszcze nam zostało do Borowej
Na Rogowcu widzimy ile nam jeszcze zostało do Borowej

Na Borowej chwilę się wygrzewamy do słońca. Dosłownie chwilę bo po zaliczeniu wieży widokowej i rozłożeniu się na ławeczce zaczyna mocniej wiać i robi się zimno. Na szczęście zaletą Sudetów poza licznymi wieżami widokowymi i gęstą siecią szlaków są bardzo fajne wiaty. Wieża na Borowej ma ciekawy kształt, cytuję: ” 16,5-metrowa wieża widokowa o konstrukcji stalowej, skręcanej, tworząca kształt hiperboloidy jednopowłokowej (zwężająca się w środku) o przekroju szesnastokąta, w formie 32 słupów ustawionych pod kątem 68 stopni względem podstawy, słupy opisane na dwóch okręgach (po 16 słupów na okrąg, biegnących w dwóch kierunkach)”. Ciekawy jestem ile osób potrafiłoby sobie ją wyobrazić bez patrzenia na zdjęcia:) Z górnej platformy dostrzegamy Chełmiec na którym byliśmy dzień wcześniej, Góry Sowie, Waligórę, Ślężę. Przy lepszej przejrzystości widać stąd nawet Śnieżkę.

Wieża widokowa na Borowej
Wieża widokowa na Borowej
Trasa którą dzisiaj przeszliśmy, od lewej: Rogowiec, Jeleniec, Turzyna. Dalej widać Waligórę, Stożki, kopalnię melafiru w Bukowcu i Lesistą Wielką
Trasa którą dzisiaj przeszliśmy, od lewej: Rogowiec, Jeleniec, Turzyna. Dalej widać Waligórę, Stożki, kopalnię melafiru w Bukowcu i Lesistą Wielką
Widok na Wielką Sowę
Widok na Wielką Sowę
Ślęża
Ślęża
Chełmiec i wyłaniający się za nim Trójgarb
Chełmiec i wyłaniający się za nim Trójgarb

Powrót zielonym szlakiem, całość wyszła trochę ponad 16 km, a na miejscu Norbert powiedział, że zrobiłby sobie jeszcze trening… musimy zacząć planować dłuższe wycieczki.

Na wtorek mieliśmy pierwotnie przewidzianą trasę przez Lesistą do Dzikowca i powrót przez Stożki, ale pogoda dla koneserów skłania nas do korekty planów i trochę sobie szatkujemy wycieczki najpierw robiąc kółko przez ruiny zamku Radosno i powrót przez Bukowiec.

Ruiny zamku Radosno
Ruiny zamku Radosno
Wiata obok Chaty Marianka (Marian Wędrówek Weteran)
Wiata obok Chaty Marianka (Marian Wędrówek Weteran)
Sztuka na szlaku
Sztuka na szlaku
Tubylcy są przyjaźnie nastawieni do turystów
Tubylcy są przyjaźnie nastawieni do turystów
Ruiny kaplicy pod Bukowcem
Ruiny kaplicy pod Bukowcem
Strome podejście na Bukowiec
Strome podejście na Bukowiec

Następnie po przebraniu przemoczonych rzeczy jedziemy w Zawory i szukamy Rogu. Niepozorny szczyt z którego mamy panoramę na wschód, a z podejścia na zachód. Z parkingu na szczyt jest zaledwie pół godziny spaceru w większości drogą gruntową.

Szczyt Rogu odnaleziony
Szczyt Rogu odnaleziony
Z Rogu na wschód
Na Zachód w stronę Gór Kruczych

Ponieważ z Rogiem poszło szybko to robimy dodatkowy postój w Mieroszowie i zahaczamy jeszcze o wieżę widokową na Górze Parkowej. 5 minut z parkingu, a z platformy mamy widok min. na masyw Dzikowca i Lesistej Wielkiej. Oprócz tego rzuca się w oczy, że ziemia w okolicy (w ogóle w Sudetach Środkowych jest bardziej czerwona niż w naszej okolicy).

Wieża widokowa na Górze Parkowej w Mieroszowie
Panorama z wieży na Mieroszów, po lewej masyw Dzikowca i Lesistej Wielkiej

Środa. Czas w końcu na Lesistą.

Ruszamy z Sokołowska przez które przechodziliśmy idąc na Bukowiec. Najpierw żółtym szlakiem, leśną drogą, później bardziej stromo na szczyt. Po drodze kilka odsłonięć melafiru i szczeliny wiatrowe, a przynajmniej jedna, reszta chyba jeszcze zasypana, albo po prostu nie znaleźliśmy. Nic specjalnego, na archiwalnych zdjęciach prezentują się lepiej, teraz gdyby nie tabliczka to nawet bym się nie zainteresował taką dziurą w ziemi. Na Lesistej rozsiadamy się w wiacie (za to lubię Sudety).

Szczyt Lesistej Wielkiej

Porzucamy żółty szlak na rzecz niebieskiego (od pierwszego dnia widać, że wszystko poza czerwonym, którym biegnie Główny Szlak Sudecki jest raczej mało chodzone). i idziemy kolejno przez Stachoń, kawałek odbijamy by zaliczyć jeszcze Wysoką i wracamy na niebieski którym wchodzimy na Sokołów, skąd mamy niezłe widoki przez wiatrołomy, minus jest taki, że nie widać jak szlak biegnie i schodzimy trochę na czuja w stronę oznakowanego drzewa na przełęczy.

Na Wysokiej. Po lewej Dzikowiec

Z przełęczy już oznakowaną ścieżką wychodzimy na Dzikowiec, gdzie robimy popas pod taką jakby platformą. Kiedyś roztaczała się stąd panorama na Wałbrzych i okolice, ale mocno zarósł i nie stanowi już punktu widokowego. Co innego wieża przy której jest górna stacja wyciągu narciarskiego poniżej szczytu. Po zrobieniu kilku zdjęć (aparatem Zorka Pięć) schodzimy najpierw szlakiem, później nie szlakiem, ale srogą, a jeszcze później całkiem na krechę przez las byleby azymut na auto się zgadzał. Przeszliśmy chyba gdzieś w okolicach gniazda sokołów czy czegoś bo zaczęły krążyć nad nami wielkie ptaki i latać nawet między drzewami. Przy samochodzie jeszcze porozmawialiśmy z sympatycznym panem który mieszka gdzieś w okolicy i mówił, że długo nas nie było i sam lubi łazić po górach.

Platforma widokowa z ławeczką na szczycie Dzikowca
Platforma widokowa z ławeczką na szczycie Dzikowca
Wieża widokowa pod Dzikowcem
Wieża widokowa pod Dzikowcem
Widoki z wieży
Widoki z wieży
Wracamy więc pogoda może się poprawiać
Wracamy więc pogoda może się poprawiać

Czwartek.

Urozmaicamy sobie powrót zahaczając o masyw Trójgarbu. Parkujemy przy ruinach bacówki pod Trójgarbem, cały parking dla nas… szkoda, że na Palenicy nie ma takich cudów. Podchodzimy wygodnym żółtym szlakiem po drodze mijając kilka osób. W wyższych partiach zaczyna prześwitywać Chełmiec, niestety parowanie z powodu rosnącej temperatury i zalegającego w górach śniegu nie sprzyja dalekim obserwacjom. Tym większa szkoda, że na szczycie stoi super wieża widokowa, postawiona z okazji 100 rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości. Przy lepszych warunkach widoki są na pewno zapierające dech w piersiach, my możemy jedynie podziwiać mleko dookoła i lufę pod okratowanym tarasem widokowym. Przyznam się szczerze, że pierwsze wejście zrobiłem ostrożne z ograniczonym zaufaniem do prześwitujących krat pod nogami:)

Obok wieży jest całkiem spora wiata i stoliki, wszystko nawiązuje do nazwy Trójgarb. Architekt zasłużył na brawa. Siedzimy, opalamy się, wyjadamy resztki jedzenia z plecaków i… wracamy. Żeby było ciekawiej to zielonym szlakiem. Strome zbocze, błoto, trochę śniegu, trochę lodu. Idealnie, żeby zaliczyć glebę w ostatni dzień. Ale… nic takiego nie miało miejsca;P
Powrót do domu w towarzystwie nowego Kazika czasami przerywanego nowymi pomysłami naszego rządu który przegrywa z wirusem którego samo pokonał już nie wiem ile razy. Na szczęście podobno do kolejnej miesięcznicy się wyrobią i będziemy uratowani.

Chełmiec z Trójgarbu
Chełmiec z Trójgarbu
Kolejna oryginalna wieża w górach
Kolejna oryginalna wieża w górach
Prawie jak na Titanicu
Prawie jak na Titanicu

Posted on 31/03/2021, in Górki i pagórki and tagged , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , . Bookmark the permalink. 5 Komentarzy.

  1. Prawie się minęliśmy 😊 cieszy mnie wieza na Trojgarbie, mniej większy ruch w Masywie, no ale trudno. Generalnie, moje ulubione strony, okolice Sokolowska zwlaszcza, choc dosc dawno nie bylam.

  2. Jezu, jaki ten alternatywny rower jest piękny i dobry xD
    Dzięki za foty chatek, potrzebuję takiego klimatu gnijąc na kwarantannie!

  3. Artur Szymanowski

    Fajnie spędzony urlop w Sudetach. Trochę miejsc odwiedziliście. Tematem przewodnim, wypadu były wieże widokowe? Ten odcinek przed Dzikowcem, to po wycince jest ciężki orientacyjnie, niezależnie od której strony się idzie. Na szczęście gdy jest ładna widoczność, to nie ma problemu, bo w kompletnej mgle, to bym tam nie chciał zawędrować…

    Ziemia w tym rejonie rzeczywiście bardziej czerwona. Ten kolor widać najbardziej chyba w pobliskich Wzgórzach Włodzickich: https://1.bp.blogspot.com/-9uXb7r8Cys8/X5grXhVlPUI/AAAAAAABdmg/hYDUx5qj9R8DF2VF4NnXNhSeFdlSqObwACPcBGAsYHg/s1000/DSC_7503.JPG https://1.bp.blogspot.com/-e2pon4NZcQU/X5glf_hoCEI/AAAAAAABdmU/FmM86WdDsIEZSYQRQaWvSRwycgCmXxTKACPcBGAsYHg/s1000/DSC_6541.JPG

    • Te wieże to tak wyszły przy okazji, nie planowaliśmy takiego zaliczania ale skoro już były po drodze:) Właściwie główny cel to była Borowa i nawet ten Chełmiec w pierwszy dzień był dlatego, że mieliśmy kilka godzin luzu.

Autora najbardziej cieszą komentarze...

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: