Śladami wodza na Koziarz


Niespiesznie zebraliśmy się na 1 majowy pochód śladami nie najwyższego zbawcy narodu. Z wyjściem z domu czekaliśmy na wiosenny deszcz który obmyje nas z nieczystych ideologii… poza tym trochę nas suszyło po piątku.

Nic nas nie zatrzyma

Trasę zaczynamy w Tylmanowej, tam skąd 11 listopada z Agnieszką wychodziliśmy na Lubań. Dzisiaj jednak trasa bardziej zobowiązująca, prowadząca śladami bohaterów narodowych w pelerynach. Zastanawiałem się czy nie iść boso po śladach których nie skryje kurz i nie rozwieje wiatr… Zostałem jednak w butach. Podchodząc wspominamy Kierat 2019, niestety pandemia już drugi rok z rzędu nie sprzyja organizacji imprezy.

W tym strumieniu podczas Kieratu 2019 Ewę zalało

Na szlaku w miarę pusto, cóż nie każdy jest godzien wchodzenia tam gdzie nie najwyższy. Na jednej z polan rozkładamy karimatę i łapiemy promienie słońca. Okazało się, że kawałek dalej były ławki i stół, kawałek dalej kolejne ławki z widokiem na Tatry, a jeszcze kawałek dalej zadaszona wiata…

Co jakiś czas ze szlaku widzieliśmy wieżę
Tatry widziane z zielonego szlaku
Wiata przy skrzyżowaniu szlaków

Po półtorej godzinie od wyjścia z auta jesteśmy na szczycie. Zakładam na siebie pelerynę wytrzymalszą niż Mithril który miał na sobie Frodo udając się do Mordoru. Pamiątkowa fota, odtrąbienie sukcesu i ponieważ jesteśmy już na górze i wszystko nam wolno to schodzimy bez szlaku ścieżką przez Sobel Tylmanowski po drodze spotykając żmijkę która jednak patrząc kto idzie doszła do wniosku, że schowa swój zdradziecki pysk pod kamień.

Wieża widokowa na Koziarzu
Po widoki to przyjdziemy innym razem
Grzbiet tuż przed Soblem 713 m n.p.m.

Całość zajęła nam 3 godziny, parę razy postraszyło deszczem, ale przez większość czasu byliśmy w oknie pogodowym. Lewacki deszcz nadciągający z zachodu nie dał rady zmoczyć naszej nowej narodowej góry na której stoi wieża (niestety nie mam informacji czy postawiona przez lojalną firmę handlującą chińskimi grillami i parasolami ogrodowymi).

Posted on 02/05/2021, in Górki i pagórki and tagged , , , , , . Bookmark the permalink. 1 komentarz.

  1. Artur Szymanowski

    Widać ośnieżone Tatry 🙂 Ja Koziarza mam do odwiedzenia. Już dwa razy się mu przyglądałem, ale jeszcze nie nadszedł na niego czas.

    1 maja był jeszcze spoko. Dopiero 2 maja lało niemiłosiernie.

Autora najbardziej cieszą komentarze...

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: