Category Archives: Tatry Zachodnie

Pierwsza wycieczka w 2019 roku – Chochołowska


I tyle. Nie było widoków, śniegu po… zależy kto ile ma wzrostu.

Ładniej już nie będzie

Read the rest of this entry

Reklamy

Jak pogoda nie pozwala realizować ambitnych celów, to zaczynamy kombinować


Panorama po wyjściu z lasu

Budzik 2:30, wszystko spakowane, śniadanie w lunch-boxie, kawa na ze stacji i rura w Tatry!

Read the rest of this entry

W końcu Tatry, w końcu coś wielkiego


ZTGM na Polanie pod Kopieńcem

Coś wielkiego czyli Wielki Kopieniec. Oprócz łażenia po kopieńcach weszliśmy na Nosal (mój pierwszy szczyt tatrzański) i podziwialiśmy śmigło TOPRu które niestety miało tego dnia wyjątkowo dużo pracy. Kiedy schodziliśmy z Kopieńca akurat siadało pod szczytem. Cała wycieczka stała pod znakiem ZTGM i mnie się trafiło kierowanie tego dnia, a wiadomo… nie dogadasz się z kimś kto ma pół litra przewagi nad Tobą. Więc zamiast relacji będzie dużo zdjęć.

Read the rest of this entry

4 lata Summitate


W tym miesiącu mijają 4 lata od kiedy zacząłem prowadzić blog górski. Tyle trwa przerwa między Igrzyskami Olimpijskimi, Mistrzostwami Świata i Europy w piłkę nożną. To chyba dobry czas na krótkie podsumowanie działalności i jakąś refleksję.

Zimowe klasyki

Read the rest of this entry

Kolejny tatrzański spacer:)


Jakaś góra z krzyżem na szczycie

Jakaś góra z krzyżem na szczycie

Tydzień po offroadzie przyszedł czas na Sarnią Skałę, która normalnie nas w ogóle nie pociągała, a teraz jest świetna okazja żeby zaliczyć takie szczyty i zobaczyć co z nich widać. Droga Doliną Białego, zdecydowanie przypadła mi do gustu i spodobały te wszystkie wodospadziki, skałki, dziurki. W sumie nawet bardziej niż sama Sarnia Skała. Większa część drogi w lesie i Giewont tylko miejscami gdzieś się przebijał przez liście, właściwe widoki zaczęły się dopiero od Czerwonej Przełęczy… czyli na ostatnie kilka minut drogi.

Read the rest of this entry

Temat Północnej Grani Wołowca uważam za zamknięty


Pomysł zrobienia Północnej Grani Wołowca wpadł mi do głowy na początku zeszłego roku i zaczęliśmy go realizować od początku roku z nastawieniem na przejście całości od Wołowca do Koryciańskich Czub. Jak się później okazało podzieliliśmy ją na trzy części, ale wszystkie przy super widokach!

Tutaj wspomnienie części pierwsza od Wołowca do Bobrowieckiej Przełęczy:

https://summitate.wordpress.com/2013/01/26/polnocna-gran-wolowca-czesc-bardziej-legalna/

 

Część druga czyli sam Bobrowiec i zamarzanie o wschodzie:

https://summitate.wordpress.com/2013/11/28/a-kto-nie-smierdzi-ten-nigdzie-nie-byl-bobrowiec/

 

I dzisiaj przyszedł czas na trzecią.

Małe Koryciska

Małe Koryciska

Read the rest of this entry

%d blogerów lubi to: