Category Archives: Wyrypy i trochę trudniejsze wypady

Bardziej wymagające wypady, mogą zmęczyć, przydają się ręce i odporność na ekspozycję… albo po prostu w taką pogodę nie należy tego robić.

Od sadystów dla masochistów – Mordownik 2019


Podbudowani pokonaniem trasy tegorocznego Kieratu postanowiliśmy podjąć próbę rewanżu z Mordownikiem. W zeszłym roku odbywał się w Beskidzie Niskim i na trasie TP50 zdobyliśmy 8/16 PK, tym razem był apetyt na całość…

Ale Mordownik potrafi zaskoczyć. To taka impreza, że jakby pisać relację na świeżo to zamknęła by się w jednym zdaniu „Nigdy więcej”.

Rozwidlenia jarów - myśl przewodnia tegorocznej edycji

Rozwidlenia jarów – myśl przewodnia tegorocznej edycji

Read the rest of this entry

Reklamy

Przeżyć…


Plan treningowy był pod bieg

Zacznijmy w roku 2018…

Wtedy to obdarowałem swoją żonę zaproszeniem (oczywiście solowym) na jeden z najtrudniejszych półmaratonów w Polsce – dookoła jeziora Żywieckiego. Kilka miesięcy później postanowiła się zrewanżować i zapisała mnie na Commando Race, fala Elite – najtrudniejsza gdzie ze wszystkimi przeszkodami musimy się uporać, jeśli gdzieś polegniemy to oddajemy opaskę, spadamy do fali Open i przy każdej przeszkodzie która nas pokonała robimy 20 burpees. Myślę – fajnie, zawsze chciałem jechać na Katorżnik to przebiegnę się w bardziej lajtowej wersji blisko domu…

Read the rest of this entry

Wszędzie jest dalej niż się wydaje – Kierat 2019


Rok temu, po wycofaniu się przed 10 PK powiedzieliśmy sobie, że w 2019 wracamy na Kierat i będziemy lepiej przygotowani. Veni, Vidi, Vici!

W tym roku psychikę łamała Przehyba

Read the rest of this entry

Wspomnienie lata, a tak na prawdę jesieni.


Nie ma na razie czasu i zdrowia na chodzenie po szlakach, to wrzucę przynajmniej przebieżkę jaką sobie zrobiliśmy 30.09. Read the rest of this entry

VII Mordownik – zabawa dla masochistów


Mordownik… Czyjś komentarz opisujący ostatnią edycję: „trochę masakra, trochę zabawa, trochę wkurw.” Podpisuję się pod tym.

Read the rest of this entry

Kierat 2018 – Pierwsze takie wyzwanie


25-27 Maja 2018 r. odbył się XV Międzynarodowy Ekstremalny Maraton Pieszy KIERAT. Zarówno dla mnie, jak i dla Ewy był to pierwszy udział w tego typu imprezie, ale chyba nie ostatni.

Relacja na chłodno, chociaż w czasie i zaraz po biegu było gorąco od emocji.

Przed startem

Read the rest of this entry

%d blogerów lubi to: