Pod Muflonem

Schronisko PTTK „Pod Muflonem” 744 m n.p.m.

Duszniki Zdrój, tel. 74 667 56 08, 530 872 143, http://www.muflon.com.pl

Schronisko pod Muflonem

Schronisko Pod Muflonem

Schronisko „Pod Muflonem”… długo zabierałem sie do napisania opinii, pierwszy super urlop, pierwszy raz w Sudetach, sporo lat temu, a ja dalej mam w głowie ten niesamowity błogostan i luz jaki tam panuje. Miejsce w którym nic się nie dzieje za szybko, schronisko otwierają dopiero o 10 bo gospodarze muszą się wyspać i wyprowadzić psy na spacer. Ceny przystępne, a jak na schronisko położone nad miastem zdrojowym to nawet bardzo dobre, jedzenie pyszne, a do tego kupujesz sobie piwo, wychodzisz na taras, jesteś otoczony lasem i masz przed oczami najwspanialszą z możliwych panoram Szczelińca Wielkiego! Przyznam uczciwie – tam odpocząłem lepiej niż na Teneryfie. Pewną niedogodnością był jedynie brak ciepłej wody i chłód w schronisku, ale skoro 5 lat temu trwał remont to może to też sie już zmieniło. Może ktoś potwierdzi?

Opiekun schroniska może nas uraczyć opowieściami o jego przejściach w Alpach i Tatrach, fajna sprawa, że zajmują się tym ludzie związani z górami.

Sam budynek swoją historię zaczyna w połowie XIX wieku, wtedy była tutaj farma hodowlana gdzie wytwarzano żętyce i zaopatrywano Duszniki Zdrój. Na początku nosił nazwę Liebe Stille (Miła Cisza), lecz szybko kuracjusze przemianowali je na Stille Liebe ( Cicha Miłość). W październiku 1959 roku sporą część strawił pożar, jednak zostało odbudowane, powiększone i w 1954 roku oddane do użytku.

Nazwa schroniska nawiązuje do Muflonów które pojawiają się na zimę w tych okolicach, a w schronisku dominują przez cały rok na obrazach i rzeźbach. Przed schroniskiem rośnie pomnik przyrody – jesion Bolko, zasadzony w 1866 roku.

Położenie sprzyja wędrówką – mamy stąd łatwy dostęp do trzech pasm – Gór Bystrzyckich, Gór Stołowych i Gór Orlickich. Z miejsc które nam polecają przewodniki znajdziemy na pewno Szczeliniec, Błędne Skały, Torfowisko pod Zieleńcem i sam Zieleniec, natomiast tak od siebie mogę powiedzieć, że najlepsze w tym miejscu jest to, że wychodząc ze schroniska jesteśmy albo w 30 minut w mieście, albo w 30 sekund w lesie. Zależy którą ścieżkę wybierzemy.

W schronisku często odbywają się koncerty rockowe i zloty to też jeżeli nie chcemy trafić na dodatkowe atrakcje, warto wcześniej sprawdzić aktualności na stronie.

Mamy możliwość noclegu w pokojach 2-6 osobowych, bar gdzie oprócz napitków można dobrze zjeść, co do toalet to pamiętam, że były czyste i zimne, jak jest obecnie – chyba muszę sprawdzić.

 

Aktualizacja sierpień 2016:

Niestety po starych, dobrych muflonach już nie ma śladu. Schronisko stało się bardziej ponure, kucharki już niestety nie ma, a właściciele dwa lata temu się zmienili. Przyjechaliśmy na wspominki i niepowtarzalne pierogi sudeckie, a dostaliśmy… ruskie i placki ziemniaczane. O pierogach sudeckich nie słyszeli, placki na małym plastikowym talerzyku, bez żadnych dodatków, ech… Jedyne co się nie zmieniło to brak ciepłej wody w łazience. Przykre to były odwiedziny. Wiadomo, że sentyment z powodu naszego pierwszego wspólnego urlopu spędzonego w tym schronisku na pewno wpłynął na obraz jaki mieliśmy w pamięci, ale po wizycie w nie za czystym i ponurym schronisku Pod Muflonem poczuliśmy się jakby odszedł od nas ktoś bliski. Widok niby cały czas ten sam, obsługa miła, ale teraz jest to takie typowe, średniej klasy schronisko. Jak dla mnie straciło swojego ducha.

Odwiedziny: 1 (wrzesień 2010 ; lipiec 2016 )

Klimat *****/*

Jedzenie *****/*

Nocleg ****/-

Czystość ****/***

Ogólna ocena *****/**

%d blogerów lubi to: