Archiwa blogu

Ciąg dalszy szukania mało popularnych kapust, nieoczywistymi drogami


Gdzie nie spojrzymy na mapę tam już byliśmy, a nawet jak gdzieś nas nie było i tam idziemy to wydaje nam się, że jednak gdzieś tam się już plątaliśmy. Tym razem Ewa upolowała Magurkę. Setka szczytów się tak nazywa, więc skupmy się na tej nad Suchą Beskidzką. Kiedyś miała kicka, a teraz jest Sucha i Bez Kicka…

Read the rest of this entry

Wózkowy szlak na Hrobaczą Łąkę


Kiedyś mieliśmy sprawdzać żółty szlak na szczyt, ale na szczęście wybraliśmy ciekawszy wariant z nosidłem. Tym razem na krótki spacer chcieliśmy sprawdzić jak wygląda droga pod wózek na Hrobaczą Łąkę.

Schronisko pod szczytem Hrobaczej Łąki

Schronisko pod szczytem Hrobaczej Łąki

Read the rest of this entry

Bieganie i wędrowanie


Tym razem będzie kumulacja kilku akcji górskich, które zaczęły się już tydzień temu (przynajmniej dla Ewy).

Na dobry początek Ewa korzysta z urlopu wbiegając na Babią Górę podczas gradobicia.

Kilka dni później, w czwartek przebiega 20 km z Żabnicy przez hale Redykalną, Lipowską, Rysiankę i dalej niebieskim trawersując masyw Pilska. Dla odmiany tym razem był zaduch przed burzą. Kiedy Ewa się męczy na podbiegach błotnych szlakach, ja miałem ochotę wyrównać porachunki z Łoskiem.

Bieganie przy takich widokach jest lepsze niż między blokami po mieście

Bieganie przy takich widokach jest lepsze niż między blokami po mieście

Read the rest of this entry

Wspomnienie lata, a tak na prawdę jesieni.


Nie ma na razie czasu i zdrowia na chodzenie po szlakach, to wrzucę przynajmniej przebieżkę jaką sobie zrobiliśmy 30.09. Read the rest of this entry

Świąteczna tradycja podtrzymana


Łysa Góra

Ponad miesiąc przyszło nam czekać na kolejny wyjazd w góry. Na szczęście przyszły święta i tradycyjnie mogliśmy spalić to czym się zapychaliśmy.

Read the rest of this entry

Kozy na Łące


Miała być opcja wózkowa drogą asfaltową, ale dzień wcześniej wyczytałem, że dużo ciekawszy szlak biegniez drugiej strony i można urozmaicić sobie wycieczkę drogą przez kopalnię. Pogoda od rana całkiem niezła i widoki na beskidzkie szczyty mamy praktycznie cały czas.

Krzyż na szczycie Chrobaczej Łąki

Krzyż na szczycie Chrobaczej Łąki

Read the rest of this entry

%d blogerów lubi to: