Archiwa blogu

Orłowa Trail 2020


Może nowe profilowe?

Najpierw przygotowywałem się do 100 kilometrowego Kieratu. Kiedy covidowe słupki zaczęły rosnąć, planowano przesunięcie biegu na wczesną jesień, ale skończyło się na definitywnym odwołaniu.

Read the rest of this entry

Bieganie i wędrowanie


Tym razem będzie kumulacja kilku akcji górskich, które zaczęły się już tydzień temu (przynajmniej dla Ewy).

Na dobry początek Ewa korzysta z urlopu wbiegając na Babią Górę podczas gradobicia.

Kilka dni później, w czwartek przebiega 20 km z Żabnicy przez hale Redykalną, Lipowską, Rysiankę i dalej niebieskim trawersując masyw Pilska. Dla odmiany tym razem był zaduch przed burzą. Kiedy Ewa się męczy na podbiegach błotnych szlakach, ja miałem ochotę wyrównać porachunki z Łoskiem.

Bieganie przy takich widokach jest lepsze niż między blokami po mieście

Bieganie przy takich widokach jest lepsze niż między blokami po mieście

Read the rest of this entry

Przeżyć…


Plan treningowy był pod bieg

Zacznijmy w roku 2018…

Wtedy to obdarowałem swoją żonę zaproszeniem (oczywiście solowym) na jeden z najtrudniejszych półmaratonów w Polsce – dookoła jeziora Żywieckiego. Kilka miesięcy później postanowiła się zrewanżować i zapisała mnie na Commando Race, fala Elite – najtrudniejsza gdzie ze wszystkimi przeszkodami musimy się uporać, jeśli gdzieś polegniemy to oddajemy opaskę, spadamy do fali Open i przy każdej przeszkodzie która nas pokonała robimy 20 burpees. Myślę – fajnie, zawsze chciałem jechać na Katorżnik to przebiegnę się w bardziej lajtowej wersji blisko domu…

Read the rest of this entry

%d blogerów lubi to: