Archiwa blogu

Rozdziewiczenie liny w Dolinie Brzoskwiny


Dawno się nie wspinałem, albo pogoda nie dopisywała, albo w pracy było trzeba dłużej posiedzieć, po weekendzie majowym musiałem po długim przetrzymaniu oddać pożyczoną linę i w końcu zaopatrzyłem się we własną. Kupiłem Tendon ambition 10, 60 metrów, a skoro już zacząłem zakupy to dokupiłem dodatkowy set ekspresów Mad Rocka, karabinki i taśmy. Po takich pięknych zakupach, mogłem wczoraj przetestować szpej i rozdziewiczyć linę. Wybraliśmy Dolinę Brzoskwinki bo po takiej długiej przerwie chodziło bardziej o zrobienie czegokolwiek niż cyfry, a zeszły sezon zakończyliśmy odkryciem tego rejonu i zrobieniu Alamedy Slim za V (najpiękniejsza V na jaką trafiłem do tej pory), Potwory i Spółka za IV i na odchodne Bob Budowniczy za III.  Teraz wpadła mi w oko na Położnej dosyć długa IV – Awimatan (9R+ST). Droga wątpliwej urody, ale ostatnia wpinka zmusiła mnie do gimnastyki. Ewa zrobiła sobie powtórkę z rozrywki na Bobie Budowniczym i teraz możemy czekać tylko na wolne w pracy i uzbrojeni w OFFa działać dalej.

Przy okazji zacząłem stopniowo dorzucać foto-topo z tego rejonu.

Reklamy
%d blogerów lubi to: