Archiwa blogu

Jak nie możesz dojść do pierwszej wpinki, to znaczy, że musisz przyładować


Najpierw Tour de Balance VI+… nie doszedłem do pierwszej wpinki.

Read the rest of this entry

Twarzą w komin z przeszłością


Słoneczny dzień po ostatnich opadach wykorzystujemy na zmierzenie się z Błotnym Kominem IV- na Lotnikach w Dolinie Kobylańskiej. Była to jedna z moich pierwszych dróg które prowadziłem i nie wiem czy nie pierwsza która nie puściła więc do udowodnienia sobie miałem sporo. Warunki zbliżone do tych które były przy pierwszej próbie kilka lat temu, słońce mocno operuje na całej ścianie, a w kominie błotko. Pierwszego przejścia Błotnego Komina dokonał w 1936 roku A. Górka i T. Marcinkiewicz. Od tego czasu skała się już mocno wyślizgała i jest to obecnie jeden z rzadziej odwiedzanych rejonów.

Ewa w Błotnym Kominie podczas pierwszej próby w 2012 roku

Ewa w Błotnym Kominie podczas pierwszej próby w 2012 roku

Read the rest of this entry

Laura i Filon przed i po


30 kwietnia kiedy większość normalnych ludzi zaczynało już weekend majowy my mieliśmy czas jedynie do 15. Żeby się zrelaksować przed pracą wybraliśmy się w pobliskie Chochoły testować nowe buty. Rozczarowanie przyszło tak szybko jak ból – buty same niestety się nie wspinają…

Read the rest of this entry

%d blogerów lubi to: