Archiwa blogu

Drzazga wyjęta z oka


To się nazywa aktywna sobota. Przed południem Ewa startowała w biegu po Tenczynku, a ja biegałem za Norbertem, po południu zmiana i z Grześkiem wspinamy się trochę w Chochołowych Skałach, a Ewa łapie kamienie od Norberta. Dzwonie do kumpla czy nie idzie się wspinać, ale zrobił sobie dobrą trasę na rowerze, próbujemy wyciągnąć następnego, ale kobiety mają chyba większą moc przyciągania niż skały.

Jak to przejść?

Jak to przejść?

Read the rest of this entry

Laura i Filon przed i po


30 kwietnia kiedy większość normalnych ludzi zaczynało już weekend majowy my mieliśmy czas jedynie do 15. Żeby się zrelaksować przed pracą wybraliśmy się w pobliskie Chochoły testować nowe buty. Rozczarowanie przyszło tak szybko jak ból – buty same niestety się nie wspinają…

Read the rest of this entry

%d blogerów lubi to: