Archiwa blogu

Ulubione zwierzęta? Foczki, ale tylko wypasione


Ostatnie wspinaczkowe wypady kończyły się na trzy sposoby: zjazdem z połowy ściany jak drogi z przedziału V+/VI nie puszczały, dochodzeniem do topu na VI w takim stylu, że AF przy nim jest o wiele wyżej ceniony, lub przechodzenie OS dróg do V. Wykres moich przejść drastycznie spadł po całkiem niezłym starcie sezonu i dopiero wczoraj mogłem być znowu zadowolony z urobienia czegoś ciekawszego.

Foka

Foka

Read the rest of this entry

Reklamy
%d blogerów lubi to: