Archiwa blogu

Bejbe, Bejbe!


Wiosna, wiosna, wiosna, ach to ty:)

Graność zarasta kwiatkami, a ilość liści przy skale może zastąpić crashpada. 14 kresek na plusie, żona na szkoleniu to oprócz tego, że pospałem do 10:30, pojeździłem trochę na rowerze po okolicy, w Nielepicach znalazłem jakieś schrony i leśnymi dróżkami dojechałem do Graności. Taki zbieg okoliczności, że w plecaku miałem akurat topo, buty wspinaczkowe i magnezje to odważyłem się przystawić do kilku problemów. Na rozgrzewkę zrobiłem Oskara na dwa różne sposoby… z początku myślałem, że wogóle nic nie uciułam bo tak słabo mi szło. Później przystawka do Czubka 6C/C+ SD (oczywiście dwa ruchy to był szczyt moich możliwości:-D), Iguana Baby Sticks 5A SD.  Męczyłem długo, ale się nie udało, ostra skała wygrała. Na koniec podejście do Bejbe Bejbe 5A SD z którym męczyłem się w zeszłym roku, teraz w końcu puścił. Start bardzo fajny, a za klamką, ładna gimnastyka, drogę czyściłem na bieżąco przez co prób było wiele, a mchów, gałęzi i obluzowanych kamyków zrzuciłem tyle, że teraz można już łapać się w ciemno:)

%d blogerów lubi to: