Archiwa blogu

Pod namiotem, gdzieś między Beskidem Niskim, a Bieszczadami


W sobotę późno wstajemy z łóżka, Ewa odsypiała pracę, ja finał Pucharu Polski, efektem czego było wejście na szlak dopiero o 13:00. Druga sprawa, że obraliśmy kierunek na wschód w nieodkryte przez nas rejony.

Wyścig kolarski przez Wisłok Wielki

Wyścig kolarski przez Wisłok Wielki

Read the rest of this entry

Kamień… ale nie byle jaki!


Bo najwyższy w paśmie granicznym Beskidu Niskiego.

W okolicy znajdują się liczne groby i cmentarze, niektóre odkryte raptem kilkanaście lat temu.

Read the rest of this entry

%d blogerów lubi to: