Archiwa blogu

Przeżyć…


Plan treningowy był pod bieg

Zacznijmy w roku 2018…

Wtedy to obdarowałem swoją żonę zaproszeniem (oczywiście solowym) na jeden z najtrudniejszych półmaratonów w Polsce – dookoła jeziora Żywieckiego. Kilka miesięcy później postanowiła się zrewanżować i zapisała mnie na Commando Race, fala Elite – najtrudniejsza gdzie ze wszystkimi przeszkodami musimy się uporać, jeśli gdzieś polegniemy to oddajemy opaskę, spadamy do fali Open i przy każdej przeszkodzie która nas pokonała robimy 20 burpees. Myślę – fajnie, zawsze chciałem jechać na Katorżnik to przebiegnę się w bardziej lajtowej wersji blisko domu…

Read the rest of this entry

Smoki i nietoperze


W jeden słoneczny dzień wybraliśmy się do Smoka Wawelskiego, zobaczyć jak urządził sobie mieszkanie. Niestety jama była krótka i po kilku minutach bez większego WOW wychodzimy. Okoliczną atrakcją była kobieta której prawie włosy przypaliło i mężczyzna który spadł ze smoka na chodnik z okrzykiem „I’m Ok! I’M OK”.

A jak wiatr zmieni kierunek?

Read the rest of this entry

%d blogerów lubi to: