Archiwa blogu

SKS!


Nie pojechaliśmy dzisiaj w skały ze względu na nadwyrężony bark Ewy. Mogliśmy, więc spokojnie pospać do tej, 7:30 kiedy dziecko zaczęło nas wyciągać z łóżka, ogarnąć mieszkanie i jak już było ok, zadaliśmy sobie pytanie – to, co dzisiaj robimy? Ponieważ przez okno zaglądało słońce, od razu padło hasło „góry”, Ewa wzięła pierwszą z brzegu mapę – Beskid Mały i Makowski… Łamana Skała.

Łamana Skała

Łamana Skała

Read the rest of this entry

Reklamy
%d blogerów lubi to: