Archiwa blogu

Wspomnienie lata, a tak na prawdę jesieni.


Nie ma na razie czasu i zdrowia na chodzenie po szlakach, to wrzucę przynajmniej przebieżkę jaką sobie zrobiliśmy 30.09. Read the rest of this entry

Świąteczna tradycja podtrzymana


Łysa Góra

Ponad miesiąc przyszło nam czekać na kolejny wyjazd w góry. Na szczęście przyszły święta i tradycyjnie mogliśmy spalić to czym się zapychaliśmy.

Read the rest of this entry

Mały urlop beskidzki, cz.3 – Czupel zimą i spełnione marzenie


Podczas tego kilkudniowego urlopu mieliśmy już wiosnę na Koziej Górze, jesień na Żarze to teraz pora na zimę i zimowe zdobywanie Czupla:) Góra o której na pewno nie jeden marzy, szczyt legenda, krótkie podejście pod piękną litą skałę, fantastyczne widoki dookoła…, a nie, przepraszam, to nie ten szczyt.

Zima nas zaskoczyła

Zima nas zaskoczyła

Read the rest of this entry

%d blogerów lubi to: