Archiwa blogu

Pasterze Wołoscy po przejściach


Tylko północne ramię. Niewyobrażalne i nieprzedzieralne wiatrołomy i najgorsza kosówka jakie mogą istnieć. Tak bliski kontakt z przyrodą, że aż łzy same napływały do oczu. Siniaków jak u przedszkolaka po dobrej zabawie, mnie gałąź odbiła w czoło i wyglądam jak hinduska, tempo 40 min/km (bez przerwy 9 godzin).

Tak mniej więcej to wyglądało:

Nawigacja we mgle

Nawigacja we mgle

Read the rest of this entry

Na Szyndzielni postawili nową wieżę widokową


Tyle, że nie wiem po co? Widoki lepsze ze szczytu, lub okolic schroniska kilkaset metrów dalej.

Spojrzenie sprzed schroniska na Babią Górę i Tatry

Read the rest of this entry

Hyba Prze Wielka – offroad planowany


Pierwszy offroad Norberta przypadł jakże by inaczej – w Beskidzie Sądeckim. Do tej pory raz odwiedziłem to pasmo przy okazji wchodzenia na Radziejową w 2010 roku, gdzie też szlak nie był nam potrzebny do szczęścia, a rejon zasługuje na częstsze odwiedziny.

Offroad zaczynamy od przekroczenia strumienia

Offroad zaczynamy od przekroczenia strumienia

Read the rest of this entry

SKS!


Nie pojechaliśmy dzisiaj w skały ze względu na nadwyrężony bark Ewy. Mogliśmy, więc spokojnie pospać do tej, 7:30 kiedy dziecko zaczęło nas wyciągać z łóżka, ogarnąć mieszkanie i jak już było ok, zadaliśmy sobie pytanie – to, co dzisiaj robimy? Ponieważ przez okno zaglądało słońce, od razu padło hasło „góry”, Ewa wzięła pierwszą z brzegu mapę – Beskid Mały i Makowski… Łamana Skała.

Łamana Skała

Łamana Skała

Read the rest of this entry

%d blogerów lubi to: