Archiwa blogu

Dziecku odmówisz?


W sobotę o 21:40 Norbert zaczął marudzić i płakać „W góly, w góly!”, cóż było robić? Zapytaliśmy kiedy chce jechać w góry, powiedział, że w nocy… budzik nie pamiętam czy na 3:30, czy 4:30 nastawiliśmy, ale i tak godzinę dłużej leżeliśmy w łóżku. Dopiero Ewa mówi, że już za jasno się robi. Zbieranie się poszło nam sprawnie jak na rodzinę z małym dzieckiem i ślamazarnie zarazem, jak na kogoś kto chce w nocy jechać w góry (czytaj minęła kolejna godzina zanim jechaliśmy). Plus spóźnionego wyjazdu jest taki, że jesteśmy wyspani, a i droga dzisiaj niedługa bo do Sopotni Wielkiej jest niecałe 100 km.

Pięknych widoków dzisiaj było pod dostatkiem

Read the rest of this entry

Prognoza nie nastraja optymistycznie, nad Tatrami chmury…


wschód słońca nad Tatrami obserwowany z Głodówki

wschód słońca nad Tatrami obserwowany z Głodówki

Pakój zabukowany od kilku miesięcy, urlop wyznaczony na początku roku, pogoda barowa, więc nie mieliśmy już zbyt dużego pola manewru.

11.09 zameldowaliśmy się w Bukowinie i resztę dnia przeznaczamy na luzowanie się.

Read the rest of this entry

%d blogerów lubi to: