Archiwa blogu

Co autor miał na myśli? (Rakoń)


Czyli interpretacja pogody pod kątem wyjazdu. Ciśnienie na zrobienie czegokolwiek ogromne, do tego stopnia, że wmówiliśmy sobie, że jak wg prognoz ma być niebo mocno zachmurzone to przecież nie będzie całe zachmurzone, jak ma przelotnie padać to może nie popada wcale, a wiatr wiejący z prędkością 60 km/h to na pewno jakieś sporadyczne porywy, no i śniegu przecież też nie będzie. W takim razie skoro zapowiadała się taka piękna pogoda to postanowiliśmy po całym dniu pracy wstać o 3:30 i jechać na Słowacje zrobić jakąś konkretną wyrype.
Resztą relacji niech będą zdjęcia.

Tak było na dole

Read the rest of this entry

%d blogerów lubi to: