Archiwa blogu

„Widok na 100 szczytów i przełęczy”*


Z Rusinowej Polany na powrocie

Z Rusinowej Polany na powrocie

Tym razem klasyka. Góry się zaczynają tam gdzie kończy się szeroka droga i schody, czyli dzisiaj niewiele ich było za to widoki przednie. Miało padać, dlatego w ramach buntu (albo braku przytomności rano) nie zabrałem nic przeciwdeszczowego. Ustalamy z Ewą, że budzik na 3:30, więc… spokojnie po północy można iść spać (przecież jak już zaczęliśmy oglądać film to można wytrzymać do końca). Read the rest of this entry

Jak zacząć biegać w górach?


To bardzo proste.

Mało urzekający ten wschód słońca…

Read the rest of this entry

W Tatry z nosidełkiem


Taki warun jaki był w niedzielę zdarza się bardzo rzadko, a w naszych górskich eskapadach trafić na taką pogodę która wytrzyma do końca i niesamowitą przejrzystość powietrza graniczy z cudem.

Dlaczego tyle ludzi chodzi na Rusinową Polanę?

Dlaczego tyle ludzi chodzi na Rusinową Polanę?

Read the rest of this entry

Weterynarz, a nie Młynarz – Rehabilitacja na tatrzańskim szlaku


Po zdjęciu gipsu z nogi i wstępnym rozwspinaniu można pospacerować po Tatrach. Rezerwujemu cztery noclegi w Bukowinie Tatrzańskiej, warunki dobre, karczmy pod ręką, a dojazd do Tatr nie zajmuje dwóch godzin.

Jeszcze przed zakwaterowaniem się robimy sobie tour de Gęsia Szyja – widoki z Rusinowej Polana miażdżą!

Gęsia Szyja

Read the rest of this entry

%d blogerów lubi to: