Archiwa blogu

Kolejny tatrzański spacer:)


Jakaś góra z krzyżem na szczycie

Jakaś góra z krzyżem na szczycie

Tydzień po offroadzie przyszedł czas na Sarnią Skałę, która normalnie nas w ogóle nie pociągała, a teraz jest świetna okazja żeby zaliczyć takie szczyty i zobaczyć co z nich widać. Droga Doliną Białego, zdecydowanie przypadła mi do gustu i spodobały te wszystkie wodospadziki, skałki, dziurki. W sumie nawet bardziej niż sama Sarnia Skała. Większa część drogi w lesie i Giewont tylko miejscami gdzieś się przebijał przez liście, właściwe widoki zaczęły się dopiero od Czerwonej Przełęczy… czyli na ostatnie kilka minut drogi.

Read the rest of this entry

Rodzinne wspinanie


Pierwsza wędka:)

Pierwsza wędka:)

Read the rest of this entry

%d blogerów lubi to: