Archiwa blogu

Nietypowe podsumowanie nienormalnego roku 2020


Rok zdominowany przez hasło koronawirus i w ogóle wszyscy mieliśmy umrzeć jeszcze bardziej niż jak się kończył kalendarz Majów, lub pluskwa milenijna o północy miała zburzyć porządek cyfrowego świata.

Chill out

Chill out

Read the rest of this entry

Cztery wieże i Polskie Fontainebleau


Pobudka o 5 i wyjazd do pierwszego z 7 punktów zaplanowanych na dzisiejszej trasie. Pogoda niepewna, za to pewny deszcz po 15:00 pilnują dzisiejszego harmonogramu. Wymyśliłem, że dzisiaj nawet jeżeli nie będzie widoków to pozaliczamy trochę wież widokowych na wschodzie.

Widok z wieży widokowej na Golgocie

Widok z wieży widokowej na Golgocie

Read the rest of this entry

Plany były ambitne:) Orlica i Szczeliniec Wielki


W końcu doczekałem się urlopu, w planach okolice Kłodzka, ale trzeba było się rozgrzać. Padło na Królową Beskidów i po raz drugi w tym roku wchodzę na Babią Górę (1725 m n.p.m.). Przy okazji trafiamy akurat na oficjalne zamknięcie sezonu letniego i rozpoczęcie jesiennego, wcześniej z Mańkiem otwierałem lato 2010:) Słoneczko świeciło, na szczycie wiało i znowu nic nie było widać więc szybko schodzimy tym razem cały czas trzymając się żółtego szlaku.
Prosto z Zawoji ruszamy do Dusznik Zdroju z opcjonalnym postojem w Głuchołazach. Trasa mija przyjemnie i szybko na regularnym przekraczaniu prędkości i ok 22 meldujemy się w Dusznikach. Niestety schronu nie udało nam się znaleźć i noc spędzamy w samochodzie. Wstajemy połamani i zmarznięci skoro świt i zaczynamy zwiedzanie rynku (schronisko było czynne od 10:00).
Śniadanko, piweczko, leżakowanie… i to tyle pierwszego dnia.

Zestaw Prawdziwego Turysty

Read the rest of this entry

%d blogerów lubi to: