Archiwa blogu

Szwędanie się po Słowackich Tatrach Wysokich


Pojechaliśmy z nastawieniem na wejście na coś wielkiego, Kieżmarski, Łomnicy, Wielki Kościół… Ogólne rozbicie tego dnia i palące słońce jednak doprowadziło do tego, że pozwiedzaliśmy schrony na Słowacji, wypiliśmy sporo piwa i pobawiliśmy się na baldach w Dolinie Małej Zimnej Wody.

Łomnica o wschodzie

Read the rest of this entry

Zagraliśmy Sławkowi na Nosie


Na Sławka wybraliśmy się dosyć późno bo dopiero po 10 byliśmy w Smokowcach, pogoda zapowiadała się super i pozostał tylko problem z parkingiem. Słowacy się wycwanili i niezależnie od miejsca liczą sobie 5,60 ojro za dzień. Jak mus to mus, parkujemy przy kolejce na Hrebeniok i piechotą między uschniętymi i połamanymi drzewami zasuwamy do góry. Pogoda nas nakręca ale idzie się jakoś ciężko. Za skrzyżowaniem szlaków widzimy świerze ślady łap misiocypa i zastanawiamy się czy będzie miał ochotę na jakieś kabanosy ale jedyne spotkanie na szlaku to stado kozic które nic sobie z nas nie robi.

Ewa i nasz przewodnik

Read the rest of this entry

%d blogerów lubi to: