Archiwa blogu

Jak pogoda nie pozwala realizować ambitnych celów, to zaczynamy kombinować


Panorama po wyjściu z lasu

Budzik 2:30, wszystko spakowane, śniadanie w lunch-boxie, kawa na ze stacji i rura w Tatry!

Read the rest of this entry

Stary Robot w cieniu tragedii


Wolny dzień postanawiamy wykorzystać na wizytę w Tatrach, prognozy są różne więc odpuszczamy wysokie i wybieramy Starorobociański Wierch. Byłoby sporo śmiechu i niezłe zaskoczenie gdybyśmy jednak zostali przy poprzednim planie wejścia na Szpiglas bo jak się okazało niektórzy sprawdzali ile Kiełbasy zaprosił Szpiglas na wczasy:)

Kuzyn Wentyla potrącił Ewe

Kuzyn Wentyla potrącił Ewe

Read the rest of this entry

Trzydniowiański ZTGM


Mieliśmy iść na Bystrą w śniegu po pas, ale stwierdziliśmy, że na duperele nie będziemy tracili czasu i w hardcorowej pogodzie chcieliśmy zrobić trzy dni wyrypy. Trzech dni wolnego nie było więc zrobilismy bardzo lajtowo i ZTGMowo Trzydniowiański Wierch przy słonecznej pogodzie. Wyjechaliśmy po 7 rano więc w Chochołowskiej bylismy dopiero 9:30. Najpierw nudne podejście do odbicia na Trzydniowiański, przerwa w lesie po 10 minutach na odciążenie plecaków i zaczynamy bardziej strome podejście. Po wyjściu z lasu poprawiają się nastroje, widokisą przednie, a słońce grzeje tak, że idziemy w podkoszulkach.

Na szczycie czas na chwilę relaksu

Read the rest of this entry

%d blogerów lubi to: