Category Archives: Górki i pagórki

Karpaty, Sudety, Pogórze Spiskie…

Kwestia wprawy i dobrej zabawy


Mały Indiana Jones rusza na kolejne spotkanie z przygodą:)

Opuszczając obwodnicę Krakowa podziwialiśmy wschód czerwonego słońca, tym razem pogoda i czas są po naszej stronie.

Read the rest of this entry

Warto ryzykować i robić bułki wieczorem


Słońce zawsze wychodzi zza chmur…

W sobotę o 5 mieliśmy wyjechać do Wierchomli na piwo do schroniska. Prognozy takie, że nawet głośno nie rozmawialiśmy o wchodzeniu na jakieś szczyty, deszcz, burze, itp. Budzik zadzwonił, zwlec się z łóżka ciężko, a jak widzę zachmurzone niebo to zastanawiam się gdzie w tym wszystkim jest sens? Pewnie byśmy spali dalej, kilka godzin wcześniej się pakowaliśmy i przygotowywaliśmy jedzenie żeby nie tracić czasu rano. Jak to mawiał Król Julian: „Teraz prędko, zanim dotrze do nas, że to bez sensu”. No i pojechaliśmy.

Read the rest of this entry

Cały dzień w błocie i słońce na powrocie


Kapuściany lajtowy wyjazd z typu tych „bez budzika”. Zwlekamy się z łóżka, kiedy Norbert zaczyna nam już wkładać palce do oczu i krzyczeć DZIEŃ! Jemy śniadanie, pijemy kawę, po czym dopiero zaczynamy się pakować. W planach mamy Królewską Górę i Luboń Wielki. Za oknami sporo chmur, ale jeszcze nie pada. Zaczęło padać dopiero jak wyszliśmy z domu, jednak w myśl zasada, że „każda pogoda w góry jest dobra, tylko trzeba się odpowiednio ubrać” nie przejmujemy się tym tym i w trasie dobudzamy się kolejną kawą.

Idziesz w góry?

Read the rest of this entry

Prawdziwa męska przygoda


Inny tytuł nie oddałby wydarzeń ostatniej niedzieli:)

Dzień się zaczyna na Głodówce

Read the rest of this entry

Najwyższy szczyt pasma, które nie istnieje


Można powiedzieć, że do trzech razy sztuka:)

Panorama z Hali Mędralowej

Read the rest of this entry

Nocne chaszczowanie na wielką kapustę


Takie niepozorne wzniesienie wyciągnęło mnie dzisiaj o 1:40 z łóżka

Jechałem na wschód słońca na Bukowiński Wierch, który zaliczany jest do Diademu Polskich Gór. Góra taka poważna, że nie prowadzi na nią żaden szlak turystyczny, a jedynie kilka dróg którymi rolnicy dojeżdżają do pól z trzech okolicznych wsi. 950 m n.p.m. drzewa na szczycie, pomyślałem, że może być zabawne podejść do takiego wyzwania na poważnie i wybrać się na wschód słońca do lasu, a jakby do tego jeszcze padało to już w ogóle wyjście jedyne w swoim stylu.

Read the rest of this entry

%d blogerów lubi to: