Category Archives: Wschody

Wschody słońca

Wszędzie jest dalej niż się wydaje – Kierat 2019


Rok temu, po wycofaniu się przed 10 PK powiedzieliśmy sobie, że w 2019 wracamy na Kierat i będziemy lepiej przygotowani. Veni, Vidi, Vici!

W tym roku psychikę łamała Przehyba

Read the rest of this entry

Powrót w Tatry po blisko 5 latach przerwy


Już kilka chwil po wyjściu z samochodu spotkała nas nagroda za wczesne wstawanie

Ostatnie wyjście we dwoje, gdzie mogliśmy się porządnie zmęczyć i iść tam gdzie wzrok prowadzi było w marcu 2014 roku… Trochę minęło, a teraz jak nadarzyła się okazja to nie zastanawialiśmy się ani chwili, musieliśmy tylko wybrać cel który nas nie przerośnie i przypomnieć sobie jak wyglądają raki.

Read the rest of this entry

Jak zacząć biegać w górach?


To bardzo proste.

Mało urzekający ten wschód słońca…

Read the rest of this entry

Kierat 2018 – Pierwsze takie wyzwanie


25-27 Maja 2018 r. odbył się XV Międzynarodowy Ekstremalny Maraton Pieszy KIERAT. Zarówno dla mnie, jak i dla Ewy był to pierwszy udział w tego typu imprezie, ale chyba nie ostatni.

Relacja na chłodno, chociaż w czasie i zaraz po biegu było gorąco od emocji.

Przed startem

Read the rest of this entry

Godzina trzecia, minut trzydzieści – kiedy pobudka zagrała…


To znaczy, że chyba pora jechać w góry. Plusem zimy jest to, że można się względnie wyspać i zdążyć na wschód.

Za cel obrałem Leskowiec. Najpierw pojechałem na zły parking, później na szlaku poszedłem zamiast na Leskowiec to do schroniska „Leskowiec”, ale w końcu jakoś znalazłem szczyt i mogłem się cieszyć ciszą, spokojem, gorącą herbatą… no i wschodem słońca:) Niestety smartfony nie są póki co stworzone do oddawania takich widoków. Super wyglądała wielka tarcza słońca pocięta przez chmury i Tatry wyłaniające się z chmur za Babią Górą. Ale na zdjęciach zobaczycie o wiele mniej, co nie znaczy, że nie było widoków. A na końcu mały bonus:)

Wychodzi słońce

Read the rest of this entry

Nocne chaszczowanie na wielką kapustę


Takie niepozorne wzniesienie wyciągnęło mnie dzisiaj o 1:40 z łóżka

Jechałem na wschód słońca na Bukowiński Wierch, który zaliczany jest do Diademu Polskich Gór. Góra taka poważna, że nie prowadzi na nią żaden szlak turystyczny, a jedynie kilka dróg którymi rolnicy dojeżdżają do pól z trzech okolicznych wsi. 950 m n.p.m. drzewa na szczycie, pomyślałem, że może być zabawne podejść do takiego wyzwania na poważnie i wybrać się na wschód słońca do lasu, a jakby do tego jeszcze padało to już w ogóle wyjście jedyne w swoim stylu.

Read the rest of this entry

%d blogerów lubi to: