Author Archives: kefir

Kogo Waligóra?


panorama z wieży na Waligórę

Pogoda – żyleta.

Read the rest of this entry

Reklamy

VI OS i free solo w japonkach


Nielepice są najlepsze na przełamywanie się.

Ja robię Blokowisko, Norbert tylko musik

Read the rest of this entry

Zamiast jechać na Baranie, lepsze jest wieży szukanie


Wspinaczka, rower, bieganie, grill, góry – majówka ma tylko 3 dni, a tyle udało się zrobić!

Stąd ruszyliśmy

Read the rest of this entry

Czupel który nie jest w Koronie Gór Polski i test aparatu


Widok z lasu też może być fajny

Nie jestem pewny, ale na szlak wchodziliśmy chyba ok południa…

Read the rest of this entry

Jak to w święta


No właśnie – święta, wolne, pogoda bez większego znaczenia… Więc tym razem podreptaliśmy na Klimczok.

2*C na dole, wszechobecne mleko, trochę śniegu, trochę wiatru, parę osób w schronisku i fajne 10 kilometrowe kółko udało się zrobić (z małymi offroadami). Warte odnotowania jest jeszcze spotkanie z koziołkiem na parkingu i poczęstunek wielkanocny w schronisku (bardzo sympatyczna inicjatywa).

Na początek było strome podejście obok Chaty Wuja Toma (uwaga na literówki)

Read the rest of this entry

Godzina trzecia, minut trzydzieści – kiedy pobudka zagrała…


To znaczy, że chyba pora jechać w góry. Plusem zimy jest to, że można się względnie wyspać i zdążyć na wschód.

Za cel obrałem Leskowiec. Najpierw pojechałem na zły parking, później na szlaku poszedłem zamiast na Leskowiec to do schroniska „Leskowiec”, ale w końcu jakoś znalazłem szczyt i mogłem się cieszyć ciszą, spokojem, gorącą herbatą… no i wschodem słońca:) Niestety smartfony nie są póki co stworzone do oddawania takich widoków. Super wyglądała wielka tarcza słońca pocięta przez chmury i Tatry wyłaniające się z chmur za Babią Górą. Ale na zdjęciach zobaczycie o wiele mniej, co nie znaczy, że nie było widoków. A na końcu mały bonus:)

Wychodzi słońce

Read the rest of this entry

%d blogerów lubi to: